Front ekonomiczny: Straty finansowe wynikające z opóźnień w przekwalifikowaniu terenów Les Corts
W związku z budową Camp Nou, zainaugurowanego we wrześniu 1957 roku, Klub popada w poważne problemy finansowe. Mimo, że wstępny budżet zakładał sfinansowanie budowy za 125 milionów peset (37 – tereny, 67 – prace, 13 – oświetlenie, 8 – kwestie techniczne i pozwolenia), ostatecznie koszt budowy wyniósł aż 228 milionów peset plus 15 milionów na inne wydatki.
Już wtedy mówiło się, że kontrola wydatków jest za mało skrupulatna oraz, że nie wyjaśniono do końca powodów takiego ich wzrostu, chociaż większość z nich można uzasadnić.
Po ukończeniu stadionu w 1957 roku, z zaległymi wydatkami, po szczegółowej analizie ostatecznych kosztów budowy w kwietniu 1958 roku, Zgromadzenie socios podejmuje decyzję o rozpoczęciu polityki absolutnej oszczędności we wszystkich sektorach.
Minęło 5 lat od „kradzieży” Di Stefano i udało się skompletować kadrę, która potrafiła stawić czoła Realowi Madryt (wygrał 4 z poprzednich 5 rozgrywek ligowych), czego dowodem były nasze dwa triumfy w sezonach 58-59 oraz 59-60, a także dotarcie do finału Pucharu Europy w 1961 roku.
Problemy finansowe wynikające z budowy Camp Nou dawały znać o sobie. Drużyna nie mogła zostać należycie wzmocniona, a piłkarze tacy jak Kubala i Ramallets byli bliscy zakończenia kariery piłkarskiej, co zmusiło komisję zarządzającą Klubem po dymisji Miro-Sansa (luty 1961), do sprzedaży po zakończeniu sezonu Luisa Suareza (niedługo potem został wybrany najlepszym piłkarzem Europy) do Interu Mediolan.
Trzeba w tym miejscu wytłumaczyć, że Miro-Sans po inauguracji Camp Nou nie chciał sprzedawać terenów Les Corts. Chciał natomiast (jest to udokumentowane), by Barcelona miała dwa boiska: Camp Nou na oficjalne mecze pierwszej drużyny, a Les Corts na mecze towarzyskie, mecze drużyn filialnych oraz dla socios, by mogli uprawiać tam sport.
Jednak w końcu Prezydent musiał ustąpić i przyznać, że posiadanie dwóch tak wspaniałych stadionów byłoby zbyt wielkim luksusem, a problemy finansowe były poważne. Po rozpoczęciu sezonu 1960-61 FC Barcelona przystępuje do pierwszych rozmów z Radą Miejską Barcelony w celu przekwalifikowania terenów Les Corts oraz ich późniejszej sprzedaży.
Niebawem (wrzesień 1960) rozpoczęły się negocjacje pomiędzy Klubem a Radą Miejską, by ta zaakceptowała wniosek o przekwalifikowanie terenów Les Corts z „prywatnej sportowej strefy zieleni” na „obszar pod zabudowę”, by uzyskać jak największe korzyści ekonomiczne na jego sprzedaży. Jednak negocjacje nie postępowały.
Mijały miesiące, a nic nie ruszyło nawet z miejsca. W czerwcu 1961 r. wybory wygrał Enric Llaudet, który postanowił dać sprawie nowy impuls, widząc, że Rada Miejska nie mówi ani nie robi nic, a z poprzednim stylem dyskretnych negocjacji daleko nie zajdziemy. W grudniu 1961 r. Klub oficjalnie prosi Radę Miejską Barcelony o przekwalifikowanie strefy boiska Les Corts, przedstawiając konkretną propozycję.
Frankistowskiej Radzie Miejskiej udzielenie odpowiedzi zajęło 8 miesięcy (do sierpnia 1962 r.) i nie wydano zgody na rozpoczęcie oficjalnej analizy ani na podjęcie kroków formalnych. Zatem już na wstępie Rada Miejska opóźniła prace o 2 lata.
Argumentacja Barçy była całkowicie logiczna:
1. Kiedy Gamper kupuje w roku 1922 24 tys. m2 ziemi, na której powstanie stadion Les Corts, są to tereny pod zabudowę. Gdyby zatem Barcelona chciała, to mogłaby tam zamiast stadionu wybudować mieszkania.
2. W 1950 r. Barça kupuje działki i tereny, których powierzchnia wynosi 79 tys. m2 (z których 50 tys. m2 to tereny pod zabudowę, 27 tys. m2 ulice, a 2 tys. m2 strefy zieleni). Kilka lat później (1954 i 1955) w momencie rozpoczęcia budowy kupionych zostaje dodatkowe 107 tys. m2 (65 tys. m2 pod zabudowę, 42 tys. m2 na ulice, 500 m2 - strefy zieleni), zgodnie z planami na rok 1942, wzmocnionymi w 1949 przepisami urbanistycznymi oraz poprzez wyznaczenie ulic (Av. „Generalisimo”; dzisiaj Avinguda Diagonal).
3. W roku 1956 sporządzony zostaje ostateczny plan zabudowy strefy Camp Nou, w której prace trwają już od dwóch lat oraz określona zostaje definitywna kwalifikacja strefy sportowej oraz instalacji. Podsumowując, ze 186 tys. m2 terenów kupionych przez klub 155 tys. m2 zostaje przeznaczonych na strefę sportową, 29 tys. m2 na ulice oraz 2 tys. m2 na park miejski.
4. Następuje zmiana 115 tys. m2 ziemi pod zabudowę na 155 tys. m2 terenów przekwalifikowanych jako tereny pod instalacje sportowe (budowa Camp Nou). Dlatego Klub wnioskuje o przekwalifikowanie 24 tys. m2 terenów Les Corts.
Rada Miejska wydaje zgodę, choć tylko częściową, na Zjeździe 4 sierpnia 1962: już na wstępie wiadomo, że tylko 8 tys. m2 z 24 tys. m2 otrzyma kwalifikację „terenów pod zabudowę”, jednak ze współczynnikiem zabudowy wynoszącym 2,99 (maksymalnie dopuszczano 3,00). FC Barcelona domagała się przekwalifikowania większej powierzchni terenów Les Corts, ale przy mniejszym współczynniku zabudowy.
By zyskać na czasie, w maju 1963 roku Klub wnioskuje o pozwolenie na rozbiórkę. Próba okazuje się nieskuteczna, ponieważ wniosek ten zostaje pozytywnie rozpatrzony dopiero w grudniu 1964 roku (1 rok i 7 miesięcy), ale pod pewnymi warunkami. Odpowiednie ministerstwo komunikuje w lutym 1965 roku, że pomimo pozytywnego rozpatrzenia wniosku, pozwolenie na rozbiórkę będzie ważne dopiero wtedy, gdy rząd wyda definitywną zgodę na przekwalifikowanie terenów. Na zgodę trzeba czekać do 13 sierpnia 1965 roku. Pomimo wydania ostatecznej zgody na przekwalifikowanie terenów, na pozwolenie na rozbiórkę trzeba znowu czekać, tym razem do połowy stycznia 1966 roku. W końcu, 2 lutego 1966 roku rozpoczyna się rozbiórka Les Corts. Podsumowując, od września 1960 roku do stycznia 1966 Klub musiał się zmagać z niebywałymi opóźnieniami biurokratycznymi, by móc dokonać sprzedaży terenów, której umowę podpisano ostatecznie w maju 1966. Klub musiał czekać 5 lat, by spłacić wszystkie długi i z nadzieją na wiele sukcesów podejść do kolejnych sezonów po czasach absolutnej oszczędności.
Un Crit Valent pragnie przypomnieć, że problemy finansowe Klubu wynikały z budowy Camp Nou, a nie ze złego zarządzania środkami finansowymi przez FCB. Minęło 6 sezonów, od 1960-61 do 1965-66, w których 5 razy ligę wygrał Real Madryt, a raz Atletico. Nikt się wtedy jeszcze nie spodziewał, że pomimo pokonania poważnych problemów ekonomicznych, Klub wejdzie w jedną z najczarniejszych epok w futbolu hiszpańskim, epokę zapoczątkowaną desygnowaniem Jose Plazy na stanowisko prezydenta Państwowego Kolegium Sędziowskiego.
Front Sędziowski: Jose Plaza prezydentem Państwowego Kolegium Sędziowskiego
Zawsze oskarża się nas o to, że robimy z siebie ofiary, przypominając, że w pewnej epoce sędziowie nie traktowali równo wszystkich klubów ligi hiszpańskiej, w sposób skandaliczny i bezwstydny faworyzując Real Madryt, na czym traciły FC Barcelona oraz inne kluby z aspiracjami.
W raporcie UCV, prezentując historyczne statystyki z tamtych lat (podyktowane rzuty karne, żółte i czerwone kartki, zdobyte tytuły) pokazujemy, że za prezydentury Jose Plazy w Państwowym Kolegium Sędziowskim wyraźnie faworyzowany był Real Madryt. Natomiast w okresie, w którym Plaza nie był prezydentem bądź nie decydował o desygnacji arbitrów samodzielnie, rezultaty były inne.
Rozumiemy, że taki stan rzeczy nie był dziełem przypadku, ponieważ raport opiera się na wiarygodnych statystykach z 23 lat i pozwala udowodnić, że Real Madryt był w tym okresie faworyzowany przez Kolegium Sędziowskie, na czym traciła nie tylko FCB, ale także inne kuby, które w tamtej epoce mogłyby stawić czoła w lidze Madrytowi.
Jose Plaza: 13 sezonów, w których desygnował sędziów: 67-68, 68-69, 69-70, 75-76, 76-77, 77-78, 78-79, 79-80, 85-86, 86-87, 87-88, 88-89, 89-90.
1. Rzuty karne: Różnica (między Barceloną a Realem) 34 „jedenastek” podyktowanych na korzyść RM.
2. Żółte kartki: w 7 sezonach więcej piłkarzy ukaranych żółtymi kartkami w Barcelonie, w 2 sezonach więcej żółtych kartek w RM, 1 sezon – remis. Łącznie: 441 żółtych kartek dla FCB, 363 dla RM. 78 więcej dla FCB.
3. Czerwone kartki: w 9 sezonach więcej wykluczeń w FCB, w 2 sezonach – więcej czerwonych dla RM, 2 sezony – remis. Łącznie: 40 czerwonych kartek dla FCB, 25 dla RM.
4. Mistrzostwa Hiszpanii: 11 – Real Madryt, 2 – Atletico Madryt, 0 – FCB.
10 sezonów bez Jose Plazy na czele Kolegium Sędziowskiego: 70-71, 71-72, 72-73, 73-74, 74-75, 80-81, 81-82, 82-83, 83-84, 84-85.
1. Rzuty karne: Różnica na korzyść RM zmniejsza się z 34 do 15.
2. Żółte kartki: Statystyki wyrównują się – po 5 sezonów RM i FCB mają więcej żółtych kartek. Różnica maleje z 78 do „zaledwie” 18.
3. Czerwone kartki: Tutaj następuje totalna zmiana. W 6 sezonach więcej czerwonych kartek otrzymują piłkarze RM, w 3 sezonach więcej wykluczeń ma FCB, w 1 sezonie jest remis. Łącznie: 9 czerwonych kartek więcej dla RM.
4. Mistrzostwa Hiszpanii: Spektakularne wyniki: 2 tytuły dla RM, 2 – FCB, 2 – Real Sociedad, 2 – Athletic, 1 – Valencia, 1 – Atletico.
Jose Plaza stery w Państwowym Kolegium Sędziowskim (hiszp. CNA) objął w sezonie 1967-68 i swoje obowiązki pełnił do zakończenia sezonu 1969-70. Podał się do dymisji, ponieważ nie zgodził się z decyzją o zawieszeniu Gurucety za skandaliczne sędziowanie słynnego meczu Barçy z Realem Madryt w Pucharze Hiszpanii.
Po 5 sezonach, w których po tytuł mistrza Hiszpanii sięgały różne kluby (Valencia, Atletico, FCB), ktoś z RFEF wpadł w lecie 1975 r. na pomysł, by Plaza ponownie stanął na czele CNA. Przez kolejne 5 sezonów Plaza samodzielnie podejmował decyzje o desygnacji arbitrów, na czym najbardziej skorzystał Real Madryt.
To w tej epoce arbiter Antonio Camacho zdradził, co powiedział Plaza: ”...dopóki ja będę prezydentem, Barcelona ligi nie wygra...”.
Od sezonu 1980-81 do 1984-85, między innymi dzięki naleganiom prezydenta FCB, padł pomysł, by o desygnacji sędziów decydowało trzech byłych arbitrów. Wszyscy mogą zaobserwować, że rezultatem takiej decyzji ponownie był podział zdobywanych tytułów mistrza między kilka klubów (Real Sociedad, Athletic, FCB). W lecie 1985 r. powrócono do starej formuły, zgodnie z którą prezydent CNA samodzielnie desygnował arbitrów. Od tamtej pory aż do sezonu 1989-90 (kiedy Plaza przeszedł na emeryturę) RM pięć razy z rzędu zdobywał mistrzostwo. W tym ostatnim etapie, wyjątkowo skandaliczna była tzw. liga play-offów 1986-87, jednak brak z tego sezonu szczegółowych danych.