Quote (zALC @ Aug 3 2013 03:56pm)
Na low elo jest prosta zasada, jak sobie nie wykerujesz to nie wygrasz. Co do końcowego golda to to też nie jest miarodajne bo czasem support z przeciwnej drużyny która wygra ma więcej golda niż twoj jungler za sprawą smoków, barona i turretów. Na sam koniec gry wpada mu 300golda od 2 turretów pod nexusem. 1 kill = 300golda, jak ktoś padł 3-4razy z rzędu to daje mniej, 300 golda = 17minionów.
Pomagać to sobie można jak się gra duo albo jakieś teamowe 5n5 gdzie jest jakaś komunikacja a nie, że biegniesz na bota pingujesz a oni cofają lub nie potrafią zainicjować.
Przecież wbiłem bloodylame na platyne ostatnio. Nie schodziłem na inne linie, bo jest za duże ryzyko, że dostaniesz assystę lub nic, więc się nie opłaca. Może jeśli grasz na poziomie golda to warto pomagać, nie wiem.
Quote (bushlick @ Aug 3 2013 03:45pm)
tylko w league of legendaz kille/asysty daja taka przewage, że nawet gdy przefarmiam wszystkich na creepki to i tak na koniec okazuje sie ze jakies plebsy co biegaly i mordowaly moich ziomkow sfarmily wiecej pieniedzy.
Taktyka którą opisałeś jest typowa dla dota, gdzie 1 osoba farmi, a reszta wywiera presję na mapie (gankuje, puszuje, rozwardowuje etc). imo na wyrownanym poziomie w lolu to nie ma racji bytu, ponieważ nie istnieja w tej grze przedmioty gwarantujące wygraną.
Z moich obserwacji wynika, że jeśli składam 5 itemów pod dmg to ginę od combo przeciwnika z mida. jesli skladam wiecej pod survi, to niestety nie zabijam w takim tempie jakbym sobie tego życzył. Jedyną opcją jest guardian angel, ale jeśli mój team dostanie wpierdol gdy leżę na ziemi, to niestety spotyka mnie ten sam los.
oczywiscie nie mowie o lataniu w 5 od 1 minuty, ale o sytuacje z kupa gdy byla 20-25 minuta gry i on nie zszedl z topa ani na chwile
Twoje obserwacje są błędne. Jeśli ja składam 5 item, to mój przeciwnik robi maksymalnie drugi, będąc tak w dupie, że ma mniej golda od supporta.