Quote (szeryf14 @ 6 Apr 2012 21:23)
I Ty w to wierzysz? Ronaldo to fenomen, ale nie przywiązywałbym wagi do jego słów. Gdyby czysto hipotetycznie Mourinho w następnym sezonie prowadziłby Manchester City to wielce prawdopodobne jest, że Cristiano znalazłby się w Manchesterze, po tej drugiej stronie.
Po co to wałkować milion razy? Co 3 post to wasze walenie nad tym sezonem hiszpańskich zespołów.
Żeby było jasne na poważnie: LE to jest nic, żaden poważny klub z PL tego nie traktuje poważnie, bo rozgrywki ligowe są na tyle wyczerpujące, że nie warto przeciążać się turniejem o pietruszkę. W hiszpanii mniejsze przeciążenia i kluby o mniejszej renomie walczą o jakiekolwiek pieniądze w tych rozgrywkach, kwestia podejścia. Dalej LM i tu ok wielki ewenement od niepamiętnych czasów hiszpanów jest więcej od Anglików, ale to tylko te dwa zespoły Real i Barca, coś znaczą, reszta La liga nic nie daje tym rozgrywkom od lat. Jestem pod wrażeniem Basków, na prawdę to świetny zespół, ale oni + Valencia i ewentualnie w przyszłych sezonach Malaga to jest i tak o wiele za mało jak na kluby z tej części tabeli w PL. Idąc dalej w PL kluby z dolnej części tabeli są znacznie mocniejsze od ogona La Liga, wynika to pewnie z przygotowania fizycznego.
Jeśli chodzi o reprezentacje to tak Hiszpanie przebijają Anglików, ale nie tylko ich oni są po prostu n1. W dodatku trzeba przyznać, że najlepsi piłkarze grają w La Liga, ale to nie jest argument. W Premier League do czołówki idą piłkarze właśnie z dołu tabeli, wystarczy spojrzeć na nazwiska: Jones, Smalling, Young, Valencia, Rooney, Cahill, Sturridge, Welbeck, Wilshere, Parker i wielu wielu innych. Ci piłkarze jeszcze do niedawna błyszczeli w zespołach dużo niżej notowanych. To samo jest w tym sezonie w zespołach 8-20 jest mnóstwo genialnych piłkarzy, a jak jest w La Liga w Realu i Barcelonie błyszczą owszem wielkie nazwiska, sprowadzeni za grube pieniądze, ale nie z rodzimej ligi. Owszem Valencia zawsze miała utalentowanych graczy, no ale nie ma przyrównania do PL gdzie piłkarze z drużyn spadających do Championship są czołowymi piłkarzami w najlepszych klubach. Idąc dalej, intensywność ligi, w PL nawet tak umięśnieni gracze doznają kontuzji, wszystkie zespoły w trakcie sezonu muszą sobie radzić z plagą kontuzji, dlatego takie rozgrywki jak LE nikt nie bierze na poważnie. W La liga jest zupełnie inaczej, Taki Cristiano Ronaldo "produkt" Manchesteru w La Liga jest niemal niezniszczalny, owszem to pojedyńczy przypadek, ale jest ich znacznie więcej, poza tym w Anglii sędziowie pozwalają na zdecydowanie więcej. Podsumowując hiszpańska PD jest dość mocną ligą, ale do cholery porównanie jej do Premier League to jak przyrównywanie gówna do kawałka czekolady..
większego guwna nie czytałem od czasu gdy pozer wyjebał z polskiej sekcji, jestem pod wrazeniem twojego spierdolenia umyslowego