Quote (sleeperek @ 6 Apr 2012 19:56)
Ronaldo mówił już kilka razy, że chciałby grać w Realu do końca kariery. Poza tym City oferowało kupe kasy pod koniec poprzedniego sezonu, a on wolał zostać w Realu.
I Ty w to wierzysz? Ronaldo to fenomen, ale nie przywiązywałbym wagi do jego słów. Gdyby czysto hipotetycznie Mourinho w następnym sezonie prowadziłby Manchester City to wielce prawdopodobne jest, że Cristiano znalazłby się w Manchesterze, po tej drugiej stronie.
Quote (SleepNowInThe Fire @ 6 Apr 2012 18:30)
sam się teraz skompromitowałeś kolego Rollenku
"liczbe meczy i wymagania fizyczne" - nom w chuj, zarówno Kun jak i Silva z Matą wyróżniają się na tle niemrawych angielskich drewien, ba są praktycznie gwiazdami tej ligi i ciągną ja za uszy

podobno mikrusy i chuderlaki miały sobie nie dać rady w Anglii a tutaj kurwa taki psikus
a ja myślę że tym razem się mylisz
Po co to wałkować milion razy? Co 3 post to wasze walenie nad tym sezonem hiszpańskich zespołów.
Żeby było jasne na poważnie: LE to jest nic, żaden poważny klub z PL tego nie traktuje poważnie, bo rozgrywki ligowe są na tyle wyczerpujące, że nie warto przeciążać się turniejem o pietruszkę. W hiszpanii mniejsze przeciążenia i kluby o mniejszej renomie walczą o jakiekolwiek pieniądze w tych rozgrywkach, kwestia podejścia. Dalej LM i tu ok wielki ewenement od niepamiętnych czasów hiszpanów jest więcej od Anglików, ale to tylko te dwa zespoły Real i Barca, coś znaczą, reszta La liga nic nie daje tym rozgrywkom od lat. Jestem pod wrażeniem Basków, na prawdę to świetny zespół, ale oni + Valencia i ewentualnie w przyszłych sezonach Malaga to jest i tak o wiele za mało jak na kluby z tej części tabeli w PL. Idąc dalej w PL kluby z dolnej części tabeli są znacznie mocniejsze od ogona La Liga, wynika to pewnie z przygotowania fizycznego.
Jeśli chodzi o reprezentacje to tak Hiszpanie przebijają Anglików, ale nie tylko ich oni są po prostu n1. W dodatku trzeba przyznać, że najlepsi piłkarze grają w La Liga, ale to nie jest argument. W Premier League do czołówki idą piłkarze właśnie z dołu tabeli, wystarczy spojrzeć na nazwiska: Jones, Smalling, Young, Valencia, Rooney, Cahill, Sturridge, Welbeck, Wilshere, Parker i wielu wielu innych. Ci piłkarze jeszcze do niedawna błyszczeli w zespołach dużo niżej notowanych. To samo jest w tym sezonie w zespołach 8-20 jest mnóstwo genialnych piłkarzy, a jak jest w La Liga w Realu i Barcelonie błyszczą owszem wielkie nazwiska, sprowadzeni za grube pieniądze, ale nie z rodzimej ligi. Owszem Valencia zawsze miała utalentowanych graczy, no ale nie ma przyrównania do PL gdzie piłkarze z drużyn spadających do Championship są czołowymi piłkarzami w najlepszych klubach. Idąc dalej, intensywność ligi, w PL nawet tak umięśnieni gracze doznają kontuzji, wszystkie zespoły w trakcie sezonu muszą sobie radzić z plagą kontuzji, dlatego takie rozgrywki jak LE nikt nie bierze na poważnie. W La liga jest zupełnie inaczej, Taki Cristiano Ronaldo "produkt" Manchesteru w La Liga jest niemal niezniszczalny, owszem to pojedyńczy przypadek, ale jest ich znacznie więcej, poza tym w Anglii sędziowie pozwalają na zdecydowanie więcej. Podsumowując hiszpańska PD jest dość mocną ligą, ale do cholery porównanie jej do Premier League to jak przyrównywanie gówna do kawałka czekolady..