Quote (Lander @ 14 Dec 2015 21:22)
Pełen cytat:
"To powrót do metod z lat 2005-2007, ale także z czasów rządu Jana Olszewskiego, czyli też naszych, bo to był też rząd Porozumienia Centrum. To się powtarza. Ten nawyk donoszenia na Polskę zagranicę. W Polsce jest taka fatalna tradycja zdrady narodowej. I to jest właśnie nawiązywanie do tego. To jest w genach niektórych ludzi, tego najgorszego sortu Polaków. Ten najgorszy sort właśnie w tej chwili jest niesłychanie aktywny, bo czuje się zagrożony.
Wojna, później komunizm, później transformacja przeprowadzona tak, jak ją przeprowadzono właśnie ten typ ludzi promowała, dawała mu wielkie szanse. On dziś boi się, że te czasy się zmienią, że przyjdzie czas, że tak jak to być powinno - inny typ ludzi, mających motywacje wyższe, patriotyczne będzie wysunięty na czoło i to będzie dotyczyło wszystkich dziedzin życia społecznego, także ze strony gospodarczej. Tu jest ten wielki strach o to, jaki rodzaj Polaków będzie miał te największe szanse. Czy ci, dla których wszelkie sprawy związane z czymś szerszym, niż własny interes, narodem, godnością narodową są ważne. Czy ci, dla których to nie ma żadnego znaczenia, a cała filozofia sprowadza się do takiego powiedzenia "nie ma takich grabi, które by od siebie grabiły"
O chuj ta cała afera?
wielu Polaków nazywając siebie mniej czy bardziej publicznie Polakami najgorszego sortu okazało tym gestem solidarność z ludźmi nazwanymi zdrajcami.
umówmy się, co znaczy mówienie "za granicą"? Dzisiaj wystarczy mieć zasięg w mediach społecznościowych lub forach internetowych - nie trzeba do tego wywiadu w AFP czy BBC, albo wystąpienia w Parlamencie Europejskim, by stać się "wspólnikiem" rzekomej zdrady i ulec "posortowaniu". Takie to czasy komunikacji elektronicznej. Kaczyński, który nie używa komputera, a tym bardziej Internetu, nie rozumie tych niuansów.
This post was edited by Ironfister on Dec 15 2015 09:35am