tesz mam
1. Idzie Janusz polną drogą
Podśpiewuje pieśń z ochotą
Na twarzy swojej prawej ma
Wąsa uśmiech skrzydła dwa
Lewackie ścierwa mu nie podskoczą
Lewaków niszczy mową złotą
Feministki się chowają
W całej Europie Korwina znają
Ref.
Spłoń, spłoń, spłoń
Lewacka ścierwa woń
Giń, giń, giń
Lewaku w piekle gnij
2. Z wąsem jego niczym tarczą
Zwolennicy z Tuskiem walczą
Rząd obalić - taki plan
Liberalnych czas jest zmian
Lecz kim by Korwin dzisiaj został
Co by od Unii w nagrodzie dostał
Gdyby nie był liberałem
I nie walczył z kazdym pedałem
Ref.
Gej, gej, gej
Przed gejem szybko wiej
Bi, bi, bi
Homosia uderz w ryj
3. Pociąg europejski stoi
Korwin się dotacji boi
Bo Europa zniszczy Cię
Faszystowskie biurwy złe
Kongres poparcie ma odlotowe
Procent jak piwo bezalkoholowe
Korwin pasterz - pasie swe owce
Bije się na debatach o rurkowce
Ref.
Nie, nie, nie
Nie damy biurwom się
Precz, precz, precz
Z Polski lewaki precz!