Quote (Reactivek @ 31 Oct 2009 00:54)
Chuja prawda. Też tak gadałem. I przyszedł ten czas, paliłem 4 lata i nagle miałem nie palić. Wypalałem 1, 1,5 paczki dziennie i gdy miałem rzucić to się nie udało.
Ograniczyłem mocno szlugi, do 1/2 dziennie, czasem nawet 2/3 dni nie pale, a rzucić całkowicie nie dałbym rady, albo nie wiem co by mnie musiało do tego skłonić.
Ja paliłem 2-3 paczki dziennie w 1 liceum i tak trzymało się do 2. Przyszyły wakacje i 2 miesiące wolnego.
Anie jednego papierosa nie spaliłem

.
Aczkolwiek nie powiem, że było łatwo...
Nie chce nic mówić ale każdy inaczej reaguje na nałóg.
Jedni zmniejszają ilość fajeczek i to nic nie daje, inni rzucają od razu i działa a jeszcze inni mają to w dupie

.
Nie ma jakieś reguły co do rzucania...