wkurwia mnie papier, który się rozwija przy ścianie, musze mieć rozwijany z mojej strony. 3-4 lata temu jakoś u rodziców jak mieszkałem to brachola dupeczka myślała, że ona ustala zasady w domu i po każdym używaniu kibla (jednego z dwóch i akurat w tym co ja sie łamałem) przewracała rolke żeby się inaczej rozwijała, jebana wpadała na max 2 tygodnie do brata i myślała, że może zmieniać ustawienie papieru
trzeba mieć najebane w głowie żeby chcieć papier rozwijany od ściany