może w tym roku się skuszę na kawałek :unsure:
Ja tez jak jakims cudem bedzie, co roku przekonuje rodzine ze mozemy zjesc symbolicznie smaczniejsza rybe xD a juz rekord pobil moj szwagier ktory kilka lat temu zlowil 25kg karpia i zamiast go sprzedac za kilka koła na łowisko to przywiozl na wigilie, tego kwasu i mułu nie zapomne nigdy, prawie sie porzygalem na wigilii