Quote (Ironfister @ Sep 25 2024 12:41am)
szczerze? rynku pracy dla juniorów/nowych nie ma.
Nikt generalnie nie chce nowych, bo: taki nowy niewiele pomoże a zabierze czas innym, do tego praca zdalna/hybrydowa nie ma jak ich wdrożyć,
po drugie 90% kandydatów nie reprezentuje absolutnie żadnego poziomu, przez co firmy jeszcze mniej ich chcą.
Firmy czasem rzucą jakimś stażem dla PRu, ale to musisz pokonać 10 innych kandydatów na miejsce, mieć same piątki na dyplomie, robić ładne prezentacje w powerpoint itp xD
Więc tej drogi stażowej nie polecam, to już lepiej inaczej:
Dzisiaj musisz być na tyle ambitny i dobry, żeby od razu iść na regulara/mida, i nigdy nigdzie nie aplikować na juniora.
Tutaj pewnym problemem mógłby być brak formalnego doświadczenia zawodowego...
Ale zapewne można coś pokombinować, w stylu że otworzyć i prowadzić przez dwa lata własną firmę informatyczną skoro Cię nigdzie nie chcą.
Będziesz w niej robił jakieś zlecenia, podwykonawstwo, drobne rzeczy, obroty mogą być nawet rzędu tysiąc czy 300zł miesięcznie - nikt tego Ci chyba nie sprawdzi jakie ty miałeś tak naprawdę obroty w firmie.
Bylebyś się w tym czasie nauczył fachu, i zrobił faktycznie jakieś projekty biznesowe, którymi mógłbyś się pochwalić. Nie muszą osiągnąć sukcesu komercyjnego.
Generalnie płatny kurs bootcamp to kiepski pomysł, gdyż główną cechą informatyka jest samokształcenie. Jeśli potrzebujesz nauczyciela, to się nie nadajesz.
Jak się jednak zdecydujesz to ewentualny bootcamp musisz oczywiście pominąć w CV gdyż CV z bootcampem są automatycznie wyrzucane do kosza, gdyż nie po to ludzie chcą zatrudniać człowieka by go uczyć, on ma samemu ogarniać.
A tak generalnie to nie polecam. Klikanie w komputer można wyoutsorcować do Indii, gdzie hindusi będą klikać za miskę ryżu.
Chyba nie chcesz konkurować cenowo z hindusami?
Ja póki co jeszcze utrzymuje się w branży, ale generalnie odkładam połowę pensji bo wiem że dobre się kiedyś skończy i że pewnego dnia może się okazać, że tani Azjaci przejęli cały rynek pracy.
Więc przy wybieraniu zawodu wybieraj taki, którego się nie da wyoutsorcować do Indii, coś co trzeba zrobić na miejscu.
Ale belkot, tzn tak myślę bo nie czytałem