Pewnie że oskarżony nie znaczy jeszcze winny. Ale jeśli niezalezna prokuratura kogoś oskarża to PiS powinien się wstrzymać z oddawaniem takim podejrzanym osobom największych państwowych instytucji, zwłaszcza jeśli zarzuty dotyczą korupcji.
Władza powinna być czysta jak łza, a nie "podejrzana", "oskarżona" itp itd