Quote (Grigo @ Dec 20 2018 01:18pm)
Mam podobnie. El Chapo znacznie odstaje od Narcos, wygląda jak robione na siłę.
W Narcos prawie każda postać na ekranie była dla mnie autentyczna, a w El Chapo mam ten problem, że co ktoś wychodzi to ja się śmieję. No jak poczuć klimat i oglądać takie kino jak żadna postać nie wzbudza we mnie emocji innych niż zdziwienie.