Pierwsze jazdy za sobą mam, cięęęężko. Pierwszy instruktor był nowy w tej szkole jazdy i raczej nie uczył tylko wydawał polecenia, a ja pierwszy raz za kółkiem siedziałem. Dziś było nieco lepiej, miałem innych instruktorów (to chyba nie jest normalne, że w ciągu 4h miałem 3 instruktorów?

) Tak czy siak czuję się już nieco pewniej w aucie, ale jeszcze miewam problemy z delikatnym naciskaniem na pedały.
Powoli do przodu, dobrze, że póki co nie wysyłali mnie zbytnio na miasto.