Skończyłem Amerykańskich Bogów. Zajebiście magiczna książka, polecam każdemu i czekam na serial, moze wreszcie go zrobia.
Dodatkowo łyknąłem też Strażniczke Istnień od Kresa. Przyjemna, ale dupy nie uryrwa.
Swoją drogą ktoś podejmuje wyzwanie?
https://www.facebook.com/52bookchallenge?fref=tsQuote (iridius @ Jan 16 2015 08:55am)
hehe ^^ zrobiłem sobie małą przerwę.
Co prawda to nie Malazańska, ale wciąga jak Achaja, czyta się naprawdę dobrze. Kto nie czytał polecam.
Ps. Wiecie coś może o trzecim tomie?
Nie wiem nic, niestety. Jesli podobal ci sie Kvothe to odsylam (no chyba ze juz masz za soba) do Robin Hobb. Skrytobójca i Złotoskóry sa strasznie podobne do tego cyklu, a nie wiem czy nie sa nawet lepsze.