Quote (cOr @ 12 Nov 2016 12:48)
tak jak pisalem, historia jest ciekawa i z pomyslem, chetnie sie dowiem co sie dalej dzieje
ale jest po prostu fatalnie zagrane.
owszem, do hopkinsa nie mozna sie przyczepic bo to bardzo wysoki poziom (jak zazwyczaj)
Ale 1/3 aktorow to poziom wczesnego klanu. na przyklad: zbuntowany brytol co sie opalal z drinkiem, ta para co odkryla hosta ktory rozbil sobie glowe kamieniem, ta cala szefowa, rzeznik (nieazjata).
Poza Dolores zaden bohater nie wzbudza jakichkolwiek emocji
Moim zdaniem to wszystko ma sens. Glownie dla tego, ze ...
[UWAGA PRZYPUSZCZENIA/SPOILERY]
Tak naprawde Murzyn, czy rzeznik czy inni, to sa tak naprawde hosty, ale bardziej rozwiniete, tak samo jak osoby pracujace i ''testujace'' hostow, ktore wysylane sa do miasteczka. Brytol raczej po prostu taki ma charakter, wkurwiajacy, ale jego wczesniejsze sceny jak pokazywal swoj pomysl na historie, bylo ok. Jest duzo poszlak czy rozkmin wlasnie, ze zeby im sie oplacalo miec taki Westworld, to nie moga zatrudnaic normalnych ludzi, wskazowka bylo to, jak Azjata szedl z dziwka po 3 pietrach i nikt kompletnie nie zwrocil na nich uwagi, a kazdy jak ''robot'' zajmowal sie tym co mieli robic. Niby to normalne, ze ''ludzie'' chodza z Hostami, ale czy do konca tak jest?.
Tak samo jak jest teoria, ze Westworld jest w kosmosie, albo tak naprawde sa 2 linie czasowe, a William to jest MiB i teraz Dolores odtwarza swoje ruchy sprzed XX-lat, bo sa ujecia jak tak naprawde jest sama w pociagu czy na koniu, a sobie ''przypomina'' jak byla z mlodym Williamsem
[PO ROZKMINACH]
Wiec moim zdaniem HBO tutaj takie zagrywki jak mowisz, o sztucznym graniu i innymi - nie zrobili tego, bo nie mieli aktorow, wszystko ma tutaj swoje miejsce.