U mnie jakieś 2/3 "Strachu Mędrca cz.2". Przyznam, że narazie lekko sie zawodze. Nadal jest to wyborna literatura, ale odstaje póki co poziomem od dwóch poprzednich tomów.
No i pierwszy raz strasznie irytuje mnie cos w tlumaczeniu. Nie potrafie zdzierzyc wtracania slowa "lunch" co 10 stron. Nie pasuje mi to do tego typu ksiazek.
Quote (cOr @ Jul 29 2014 06:00pm)
wymeczylem wreszcie to "kazdy musi placic" roberta forysia
przyznam ze dawno nei czytalem tak dziwnej ksiazki. sam styl pisania jest calkiem ok, czyta sie to niezle ale...
tak naprawde przez te 480 stron w tej ksiazce nic sie nie wydarzylo, w ogole nie poznalem bohaterow ktorych jest chyba z 50. autor wymyslil swiat, miliardy nazw wlasnych - miejscowosci, rodow itd itp ale ani nic nie jest przyblizone ani nawet nie przedstawil na dobre zadnego bohatera
chyba ze jest to pierwszy tom 10 czesciowej sagi...
ale tak jak wspomnialem - styl pisania calkiem fajny, mozliwe ze w przyszlosci siegne do "sztejera"
Brzmi zupełnie jak Malzańska Księga Poległych
