Ja wychodzę na dwór i w altanie mam popielniczkę. W domu też mi się kiedyś kilka razy zdarzyło, ale to zazwyczaj przy otwartym oknie i potem wietrzę. Ogólnie nie lubię, jak mi się ten dym unosi w pomieszczeniu.
Mi tam nie przeszkadza ino ubrania pozniej śmierdzą 😅