Właśnie skończyłem sezon Daredavila i mogę mu wystawić mocne 8/10- fabuła, klimat i przemyślenie scenarzystów na wysokim poziomie. Minus za trochę lamusowatego kingpina i miejscami przegadane sceny.
Chciałem zwrócić uwagę głównie na to, jak "przemyślany" jest ten serial. Bohaterowie zachowują się bardzo racjonalnie, nie ma momentów, kiedy myślisz sobie "debili, nie rób tego", ponadto nasz główny bohater nie jest taki OP, często zalicza wpierdol i zdarzają mu się wpadki

.
A, no i scena na koniec 2 odcinka zajebista- wygląda, jakby była robiona bez cięć