o w chuj, dzisiaj w robocie mi sie fajki skończyły, więc zaszedłem do jedynego sklepu na wiosce na takim zadupiu, gdzie diabeu muwi ruwnierz witam, a tam tylko nevady czerwone mieli o.o bieda.
btw wydawało mi sie, że nevady czerwone były gorsze, a tu lepsze od niebieskich są, chociaż i tak guwno.