Quote (Westo @ Oct 2 2017 12:28pm)
A dlaczego nie miałby? W dzisiejszych czasach wszystko jest możliwe. Jest dużo czynników, od ataków policji na niewinnych obywateli, którzy chcieli zagłosować w "nielegalnym referendum", a nawet do biernego podejście władz Ligi, służb mundurowych oraz klub LP chęci/ propozycji do zmiany terminu meczu. Barca chciała, wszyscy odmówili. Cieżko jest grać mecz, wiedząc że na ulicach panują chaos związany tylko referendum. Dodam też sytuacja w mieście, w klubie była napięta od samego rana. Tym bardziej że LP chciało i wystąpiło w strojach z "hiszpańską" flagą, co na dzień nie zdarza się. Takie sytuację wystpępują tylko poprzez oddanie hołdu, akt żałoby etc. Kolejny pstryczek w nos od hiszpańskiej federacji. W barcelonie walki z policją, a w Madrycie biesiada na całego.
Grada d’animació (ultras) w oficjalnym komunikacie zagroziła wbiegnięciem na murawę, jeśli mecz się odbędzie. Zarząd przestraszony wizja straty 6 punktów i wbiegnięciem kibicow na boisko, postanowił rozegrać mecz przy pustych trybunach. Villarubi po tej decyzji podał się do dymisji, zarząd tłumaczy, ze dzięki pustym trybunom, zwróciliśmy uwagę świata na problem Katalonii, a kibice są zażenowani i wkurzeni. Wielu uważa, ze Barça straciła tym status Mes que un club, a prawda jak zwykle leży gdzieś po środku.
Pierdololo, gdzie teraz jest UEFA, która nie miesza sportu z polityką?