zgodze się z poprzednikiem:)
Pierwsza i ostania "oryginalną" rzeczą jaką kupiłem przez neta była skóra dsquared. Dałem 5 stóm, mimo że w wawie kosztowała prawie 700 (przymierzalem). I co? Gówno kurwa, przyszła kurtka, niby metkia ma ale materiał to nie to samo... poprostu dobra podróbka, ale nie ma się co dziwić jeśli ostatnio czytałem na temat torebek LV, że nawet w butikach często są bardzo dobrej jakości podróbki... Najlepiej ubierac sie w "taniej odzieży z zachodu"
