Niektórzy mówili, że 3.20 to szczyt franka, potem było 3.40 i taka sama gadka. Później 3.50, 3.70 i 4.00. Teraz mamy praktycznie 4.10 zł. Nie wiem po co tak gdybać, kombinowac, obstawiać itp., jak cholera wie co będzie

Kryzys i taka niepewna sytuacja może potrwać jeszcze miesiąc, a może rok albo dwa lata. Nikt tego nie przewidzi i tyle, można tylko powtarzać to, co słyszy się w tv czy na forach.
Ja wolę póki co kombinować w inny sposób, niż ryzykować zamrożeniem kapitału na X miesięcy. Ze swoim stażem na giełdzie (od grudnia 2010) i grą dosłownie na kilku spółkach nie odważyłbym się wsadzić teraz jakiejś większej sumy w cokolwiek. Kusi mnie, żeby rzucić odrobinę na Optimusa aka CDProjekt Red póki jest po 5 zł, może w nocy spróbuje coś policzyć i obejrzeć wykres.
Myślę na razie, żeby zamówić kilka droższych rzeczy z USA i Chin, to byłyby w sumie pojedyncze sztuki sprzętu audio ze średniej półki, na których miałbym spore przebicie (25-40%), a dostawa zajmuje 2-4 tygodnie. Ktoś może podzielić się jakimiś pomysłami?
btw. odkryłem ostatnio TVN CNBC, mam go od dawna, a jakoś wcześniej nie zwróciłem na niego uwagi. Jest też chyba w internecie na ich stronie darmowy streaming. Dość fajny kanał.