Quote (Elfisher @ 22 Jun 2019 11:11)
Po pierwsze, zmuszając przedsiębiorcę do płacenia wyższych podatków czy wynagrodzeń, przedsiębiorca podniesie ceny swoich towarów/usług wiec docelowo to i tak ten biedny robak zapłaci więcej za chleb czy remont mieszkania.
Po drugie nikt nikogo nie zmusza do pracy za marne pieniądze, najwyraźniej znowu przy rodzinnym stole wspominaliscie stare dobre czasu kiedy był obowiązek pracy
Po trzecie każdy może sam zostać przedsiębiorca i zatrudniać samego siebie tak jak robią to w Azji gdzie na każdej ulicy stoi Chińczyk z makaronem.
Po czwarte dlaczego według ciebie bez minimalnej krajowej przeciętny człowiek będzie zarabiać 600 zł? XD ty jesteś nieźle przesiąknięty obłudą i kłamstwem. Ilu pracowników zarabia dzisiaj minimalną krajową? Max kilka procent, nawet te zawody które kiedyś były znienawidzone (sprzątaczki, pracownicy montażu w niemieckich fabrykach czy kasjerzy) dzisiaj zarabiają dużo więcej niż minimalna. Według mnie największa grupa pracująca na minimalnej są wszelkiego rodzaju biurwy w starych postkomunistycznych państwowych urzędach (pocztowych, sądach, skarbowkach itp). To są ludzie którzy nie maja żadnych umiejętności ani wykształcenia, ich doświadczenie to 30 lat picia kawy i stukania pieczątką a robią to bo się boją pracy fizycznej/umysłowej i za kilka lat i tak zostaną zastąpieni przez komputer.
Ad1 załóżmy, że koszty pracy teraz to 30% ceny produktów, a 50% to materiały importowane z zagranicy lub podprodukty z innych firm, surowce. pozostałe 20% to zyski firmy.
Ludzie teraz zarabiają w firmie zalozmy 3k. Zalozmy tez, ze ludzie kupują towarów za te 3tys.
Co się stanie jak obniżymy im pensje o połowę? Ludzie będą zarabiać 1500zl, a produkty firm będą tańsze o 25%, czyli zamiast 3tysiace pracownicy musieliby wydać zaledwie 2250 aby żyć na takim poziomie jak wcześniej. Ale nie dadzą rady, bo 1500 < 2250. Czyli obniżenie pensji wcale im nie wyszło na to samo.
Analogiczne kalkulacje mozna przeprowadzić w druga strone, dla zwiększenia kosztów. Oczywiście, że zwiększenie kosztów pracy będzie oznaczało trochę wyższe ceny, ale nie o tyle, o ile wzrosły pensje. Tak jest teraz na zachodzie: ceny mają owszem o średnio 30% wyższe niż u nas, ale zarobki dwa razy takie. Czyli i tak są sporo bogatsi jako społeczeństwo, chociaż ceny mają trochę wyższe.
Ad 2 zgadza się, nikt nie zmusza do pracy, ale tez nikt nie zmusza przedsiębiorców do rozwijania firm na bogatym zachodzie, mogą sobie iść do Bangladeszu jak im tu zle i tak im przeszkadza płaca minimalna i kodeks pracy i obowiązek szkolny. Pojedynczy człowiek jest słaby w konfrontacji z korporacjami, ale dzięki zorganizowaniu się tych pojedynczych ludzi w państwo, albo nawet w grupe państw (jak UE) - relacje stają się poprawne. Korzysta na tym każdy - przedsiębiorcy tez bo bogaci i lepiej wykształceni i zdrowsi ludzie to lepsi klienci i bardziej wydajni pracownicy.
Pamiętaj, ze dożyliśmy czasów, gdzie 99% pracy wykonywanych jest przez roboty albo komputery. W takich warunkach relacje popytu i podaży na prace są dosyć silnie zachwiane. Wolny rynek samemu tego prawidłowo nie wyreguluje.