Quote (Ezraaa @ Apr 1 2019 08:21am)
Swoją drogą ładnie nauczyciele upolityczniają ten protest :)
Schetyna już pieje, jak on od ręki rozda im pieniążki, a elektorat hurr durr, nauczyciele zasłużyli na tysiaka :)
Mam nadzieję, że dostaną podwyżki zgodnie z propozycjami solidarności, bo to (niestety) ale jedyne wyjście z tej patowej sytuacji.
Nauczyciele upolityczniają protest? Mają taki wpływ na politykę jak bezrobotny żyjący z zasiłku, ot, obaj mogą oddać głos w wyborach. Natomiast to, że Broniarz preferuje PO niż PiS, to fakt, ale jaki to ma wpływ na wszystkich nauczycieli? Zwłaszcza, że Broniarz nie jest przez prawie nikogo lubiany, chociażby przez fakt jaką kasę przez lata brał. To nauczyciele pierwsi wyszli z "NIE" przez Piątkę Kaczyńskiego, która w ogóle nie bierze pod uwagę spraw edukacji (swoją drogą to fenomen, że w Polsce dwa najważniejsze człony, tj. edukacja oraz zdrowie są zawsze pomijane, a kasa na inne rzeczy jest brana z budżetu na te dwa, bo "może nikt nie zauważy, tam finansowanie i tak jest teoretycznie duże"), a Broniarz się przyłączył, może dlatego, że go sumienie ruszyło, a może dlatego, że dostał taką prośbę od Schetyny, ciul wie, ale nie ma to wpływu na preferencje polityczne nauczycieli.
Jak uczę w szkole językowej tak seniorów, jak i dzieci, to dzień przed zawsze schodzi cały wieczór na przygotowanie się do tych zajęć. To prawda, że w normalnej szkole, zwłaszcza publicznej, realia są inne - część nauczycieli przychodzi i pyta uczniów co ostatnio robili, bo sobie nie zapisał i nie pamięta, a skoro tak jest, to znaczy, że jego wkład na kolejne zajęcia wyniósł zero (nie przygotowywał się w ogóle do kolejnych zajęć), ale jak nauczyciele będą zarabiać tyle co teraz, to będzie jeszcze gorzej, już teraz wiele osób pracuje w szkole 2-3 lata i idzie do korpo, czy gdziekolwiek indziej, zwłaszcza nauczyciele językowi, bo taki historyk przykładowo ma gorsze perspektywy prawdę mówiąc.
Poza tym ja byłbym za tym jak najbardziej i część nauczycieli z tego co wiem też, żeby mieli dodatkowe 4h dziennie, w których są w szkole i przygotowują materiały na zajęcia, zaznaczają co dalej, napiszą sobie konspekt jak chcą albo muszą, sprawdzą te kartkówki i wszelakie prace domowe, o 16 wyjdą do domu i zamykają za sobą drzwi, nie ma ich dla telefonów od rodziców i ogarniania spraw na kolejny dzień.
Niech do tego dodadzą jeszcze obowiązkowo kamery w klasach, żeby było czarno na białym, co grzeczniutka pociecha, skarb danej mamusi, robi na zajęciach i jak się odzywa do nauczyciela. Dodatkowo to zmobilizuje nauczycieli do pracy i przygotowania się na zajęcia, a nie gadania "otwórzcie sobie książkę i czytajcie, bo ja muszę sprawdzić kartkówki" oraz da im bezpieczeństwo, zwłaszcza facetom, gdzie dana uczennica wymyśli sobie, że skoro grozi jej jedynka i nie przejdzie do następnej klasy, to oskarży nauczyciela o molestowanie. Strach później uczennicę poprosić żeby została 5 minut po zajęciach, jak trzeba z nią omówić, co ma się nauczyć na poprawę.
This post was edited by PQA on Apr 1 2019 03:47am