d2jsp
Log InRegister
d2jsp Forums > Off-Topic > International > Polska > Polityka > Temat Oficjalny
Prev1132413251326132713281426Next
Add Reply New Topic New Poll
Member
Posts: 12,394
Joined: Jan 7 2008
Gold: 1,780.00
Mar 20 2019 02:46am
Quote (Ezraaa @ Mar 20 2019 06:50am)
rejv, powiedz szczerze, skąd taka emocjonalna więź z nauczycielami? Twój fach? Fach kogoś z rodziny?


To nie jest emocjonalna więź, a obserwacja. Nikogo na siłę nie przekonuje, ale żeby być uczciwym - piękniejsza polówka uczy 1-3.
Z założenia wychodzi tak jak tutaj
Quote (Ezraaa @ Mar 20 2019 08:19am)
mi nie przeszkadzają warunki, zarabiam dobrze, cieszę się, że mam pracę, ale skoro walczą od dodatkowy tysiąc miesięcznie, to czemu nie :)

Nie strajkuje ani ona, ani jej szkola. Generalnie z moich obserwacji wynika, że jest to niedoszacowany zawód. Widzę też, że gadka o 18h w pracy tygodniowo nijak ma się do rzeczywistości. To jest odpowiedzialny zawod na wielu poziomach, wg mnie momentami skrajnie stresujący, a na początkowych etapach place są beznadziejne.
Member
Posts: 46,443
Joined: Oct 6 2007
Gold: 2,864.40
Mar 20 2019 05:55am
Niech wszyscy krzyczą o podwyżkę.
Oh wait
Member
Posts: 14,119
Joined: Jul 4 2006
Gold: 4.00
Mar 20 2019 06:42am
Quote (Ezraaa @ 19 Mar 2019 13:19)
Rozumiem, że pod tą wypowiedzią kryją się jakieś merytoryczne argumenty?

Merytoryczne nie, po tylu latach w internecie nie mam cierpliwości, żeby eseje pisać.
Pogadać mam ochotę tam, gdzie ktoś w spokoju opisuje co i jak, a Twój post to było po prostu typowe szczekanie, manipulacje i szczucie, mnie to od zawsze wkurwiało a tak wygląda 99% dyskusji o polityce i to jest powód, czemu nie lubie o niej gadać.

Quote (tluszczyk @ 19 Mar 2019 22:55)
Plus więcej wolnego, trzynastki, dodatki, jak ktoś obrotny to i korki.

Gdzie tak dużo tego wolnego?
Mam mamę nauczycielke. Kiedyś jak się zaczynały wakacje to do 1. września mieli wolne kompletnie, teraz chyba pół wakacji w szkole siedzi, bo jakieś poprawki, rady, jakieś "dyżury" (chuj wie po co i nie pamiętam szczegółów). Może i w ciągu roku więcej wolnego niż 26 dni, ale to wszystko sztywno wpisane w kalendarz i z jednym dniem wolnym na lekarza w zwykły dzień jest duuuży problem.

Quote (Ezraaa @ 20 Mar 2019 10:19)
Ja mam 4ke w rodzinie i była wspólna opinia: Mi nie przeszkadzają warunki, zarabiam dobrze, cieszę się, że mam pracę, ale skoro walczą od dodatkowy tysiąc miesięcznie, to czemu nie :)

To samo u mnie, z tym, że nie walczy o nic tylko siedzi cicho.

Quote (Nothus @ 20 Mar 2019 10:26)
Dopóki kazdy rzad bedzie sie godzil na kazde protesty, to to sie nie skonczy. Twarda polityka i bez ulg.

Jak się ma godzić czy nie godzić? Przecież protest raczej z definicji jest wtedy, jak o coś walczysz "siłą", bo nie dostajesz tego o co prosisz. Rozstrzelać ich mają?

Quote (Ezraaa @ 20 Mar 2019 10:31)
panu, który szantażował nieprzepuszczeniem uczniów do następnych klas - uzasadnioną dyscyplinarkę.

A to racja, idiota i matoł kompletny i jak takie rzeczy ma w głowie to powinien na solidną żółtą kartkę dostać albo na zbity pysk wylecieć.

Quote (Rave_PL @ 20 Mar 2019 10:46)
Nie strajkuje ani ona, ani jej szkola. Generalnie z moich obserwacji wynika, że jest to niedoszacowany zawód. Widzę też, że gadka o 18h w pracy tygodniowo nijak ma się do rzeczywistości. To jest odpowiedzialny zawod na wielu poziomach, wg mnie momentami skrajnie stresujący, a na początkowych etapach place są beznadziejne.

Też nie wiem o co w tych 18h chodzi, nie czytałem też dawno karty nauczyciela. Nauczyciel, który ma wyjebane wyrobi się z pracą ma pewno poniżej etatu, ale nauczyciele, którzy czują powołanie i mają większe poczucie misji często nie wyrabiają się w 40h.
Stres to troche subiektywna rzecz, ale coraz gorzej to wszystko wygląda i coraz więcej narzekania w weekendy od mamy słyszę. Zmieniło się podejście rodziców do nauczycieli, brakuje im autorytetu, dochodzi też dużo papierkologii na codzień. W jej szkole mieli jakąś akcje z rozdawaniem owoców, bułek albo kartonów mleka (?) każdemu dziecku i z tej jednej rzeczy w jednym semestrze miała mały segregator papierów.



Quote (Ezraaa @ 19 Mar 2019 08:42)
Nie wspomnę o tym, że podejmując się edukacji w kierunku tego fachu, czy podejmując pracę, to zdają sobie sprawę z warunków zatrudnienia :)

Dobry argument dopóki nie leżysz w szpitalu i nie stoi nad Tobą pielęgniarka, która zarabia np. 2100 na rękę, ma wszystko w dupie, #wyjebane i nie wie jaką częścią litra jest mililitr (w przybliżeniu mój przypadek).
No i nagle widzisz drugą stronę podejścia "sama zgodziłą się za tyle pracować" bo widzisz, że dużo ogarniętych osób z dużą szansą zarabiać więcej w innym miejscu po prostu tam spierdala, zostają albo Ci, którym ciężko ogarnąć coś lepiej płatnego albo Ci, którzy naprawde lubią to co robią i im zależy. Których będzie więcej?
Wiadomo, że to jest 10 razy bardziej skomplikowane, ale to musi zadziałać tak jak w każdej firmie - im więcej płacisz tym lepszych ludzi masz szanse zatrudnić.

This post was edited by toyo on Mar 20 2019 06:43am
Member
Posts: 16,718
Joined: Nov 19 2015
Gold: 306.44
Mar 20 2019 07:14am
Ciesze sie, ze na sekcji pojawiaja sie jeszcze ludzie kompetentni. Co do nauczycieli, to rowniez uwazam, ze zarabiaja troche za malo, bo ich praca jest prawie tak parszywa jak pielegniarki.
Moja babcia zawsze jak komus zyczyla zle, to mowila "zebys cudze dzieci uczyl" i troche w tym prawdy jest.

This post was edited by Majonez on Mar 20 2019 07:14am
Member
Posts: 12,394
Joined: Jan 7 2008
Gold: 1,780.00
Mar 20 2019 07:49am
Quote (Majonez @ Mar 20 2019 01:14pm)
Ciesze sie, ze na sekcji pojawiaja sie jeszcze ludzie kompetentni. Co do nauczycieli, to rowniez uwazam, ze zarabiaja troche za malo, bo ich praca jest prawie tak parszywa jak pielegniarki.
Moja babcia zawsze jak komus zyczyla zle, to mowila "zebys cudze dzieci uczyl" i troche w tym prawdy jest.


2200 nauczyciel kontraktowy na etacie z nadgodzinami w świetlicy. Serio ktoś uważa że im się ta podwyżka nie należy?

Quote (toyo @ Mar 20 2019 12:42pm)
Merytoryczne nie, po tylu latach w internecie nie mam cierpliwości, żeby eseje pisać.
Pogadać mam ochotę tam, gdzie ktoś w spokoju opisuje co i jak, a Twój post to było po prostu typowe szczekanie, manipulacje i szczucie, mnie to od zawsze wkurwiało a tak wygląda 99% dyskusji o polityce i to jest powód, czemu nie lubie o niej gadać.


Gdzie tak dużo tego wolnego?
Mam mamę nauczycielke. Kiedyś jak się zaczynały wakacje to do 1. września mieli wolne kompletnie, teraz chyba pół wakacji w szkole siedzi, bo jakieś poprawki, rady, jakieś "dyżury" (chuj wie po co i nie pamiętam szczegółów). Może i w ciągu roku więcej wolnego niż 26 dni, ale to wszystko sztywno wpisane w kalendarz i z jednym dniem wolnym na lekarza w zwykły dzień jest duuuży problem.


To samo u mnie, z tym, że nie walczy o nic tylko siedzi cicho.


Jak się ma godzić czy nie godzić? Przecież protest raczej z definicji jest wtedy, jak o coś walczysz "siłą", bo nie dostajesz tego o co prosisz. Rozstrzelać ich mają?


A to racja, idiota i matoł kompletny i jak takie rzeczy ma w głowie to powinien na solidną żółtą kartkę dostać albo na zbity pysk wylecieć.


Też nie wiem o co w tych 18h chodzi, nie czytałem też dawno karty nauczyciela. Nauczyciel, który ma wyjebane wyrobi się z pracą ma pewno poniżej etatu, ale nauczyciele, którzy czują powołanie i mają większe poczucie misji często nie wyrabiają się w 40h.
Stres to troche subiektywna rzecz, ale coraz gorzej to wszystko wygląda i coraz więcej narzekania w weekendy od mamy słyszę. Zmieniło się podejście rodziców do nauczycieli, brakuje im autorytetu, dochodzi też dużo papierkologii na codzień. W jej szkole mieli jakąś akcje z rozdawaniem owoców, bułek albo kartonów mleka (?) każdemu dziecku i z tej jednej rzeczy w jednym semestrze miała mały segregator papierów.




Dobry argument dopóki nie leżysz w szpitalu i nie stoi nad Tobą pielęgniarka, która zarabia np. 2100 na rękę, ma wszystko w dupie, #wyjebane i nie wie jaką częścią litra jest mililitr (w przybliżeniu mój przypadek).
No i nagle widzisz drugą stronę podejścia "sama zgodziłą się za tyle pracować" bo widzisz, że dużo ogarniętych osób z dużą szansą zarabiać więcej w innym miejscu po prostu tam spierdala, zostają albo Ci, którym ciężko ogarnąć coś lepiej płatnego albo Ci, którzy naprawde lubią to co robią i im zależy. Których będzie więcej?
Wiadomo, że to jest 10 razy bardziej skomplikowane, ale to musi zadziałać tak jak w każdej firmie - im więcej płacisz tym lepszych ludzi masz szanse zatrudnić.


Co do tego stresu to może kwestia subiektywna. Nauczyciel biologii może nie będzie miał stresującego zajęcia. Wychowawca w klasach 1-3, które dwa razy w roku jeżdżą na 5dniowe wycieczki, wielokrotnie chodzą do muzeum, kina, teatru etc trochę tego stresu jednak ma.
Member
Posts: 14,119
Joined: Jul 4 2006
Gold: 4.00
Mar 20 2019 09:43am
Quote (Rave_PL @ 20 Mar 2019 15:49)
2200 nauczyciel kontraktowy na etacie z nadgodzinami w świetlicy. Serio ktoś uważa że im się ta podwyżka nie należy?
Co do tego stresu to może kwestia subiektywna. Nauczyciel biologii może nie będzie miał stresującego zajęcia. Wychowawca w klasach 1-3, które dwa razy w roku jeżdżą na 5dniowe wycieczki, wielokrotnie chodzą do muzeum, kina, teatru etc trochę tego stresu jednak ma.

Nauczyciel dyplomowany (chyba ten jest najwyższy) to jest jakoś 2700 zł na rękę + ew. dodatki, tak?
Na wsi to jest dobra kasa, w mieście troche nie wiem, bo siedzę w IT, więc troche jestem oderwany od rzeczywistości.

Te 2700 zł to jest po minimum chyba 10 latach pracy i to jest sufit, w sensie nie da się zarabiać więcej (tak?). Na początku jest bieda (ktos wyżej pisało o 2200 z nadgodzinami?). Jakiekolwiek korpo w Krk (np. state street) płacą często 2500-3200 zł od pierwszego dnia w pracy, w tej chwili chyba kasjerka w Lidlu też zarabia w tych widełkach.
Może i nauczyciel godzi się za tyle pracować, z drugiej właśnie gadając o pensjach można spróbować jakoś to uporządkować, tj. podnieść pensje nauczycielom, ale wiadomo, że kasy nie ma, więc kończy się to tym, że nazywa się ich pasożytami.

W życiu nie poszedłbym za taką kasę uczyć do szkoły.

Quote (Rave_PL @ 20 Mar 2019 15:49)
Co do tego stresu to może kwestia subiektywna. Nauczyciel biologii może nie będzie miał stresującego zajęcia. Wychowawca w klasach 1-3, które dwa razy w roku jeżdżą na 5dniowe wycieczki, wielokrotnie chodzą do muzeum, kina, teatru etc trochę tego stresu jednak ma.


Ja mówie, że subiektywna, bo w każdej pracy jest jakiś stres i w sumie nie wiem do końca jak tutaj nauczyciele wypadają. No i tak jak piszesz - to od osoby, szkoły i sytuacji zależy.
Czasami ze znajomymi gadam to twierdzą, że wycieczka to jest dla nauczyciela jakiś employee benefit, a to są 2 noce nieprzespane bo pilnujesz, żeby się nie ruchali albo nie schlali do nieprzytomności.
Member
Posts: 27,715
Joined: Nov 13 2015
Gold: 290.00
Warn: 10%
Mar 20 2019 10:09am
Quote (toyo @ Mar 20 2019 04:43pm)
Nauczyciel dyplomowany (chyba ten jest najwyższy) to jest jakoś 2700 zł na rękę + ew. dodatki, tak?
Na wsi to jest dobra kasa, w mieście troche nie wiem, bo siedzę w IT, więc troche jestem oderwany od rzeczywistości.

Te 2700 zł to jest po minimum chyba 10 latach pracy i to jest sufit, w sensie nie da się zarabiać więcej (tak?). Na początku jest bieda (ktos wyżej pisało o 2200 z nadgodzinami?). Jakiekolwiek korpo w Krk (np. state street) płacą często tel:2500-32002500-3200[/URL] zł od pierwszego dnia w pracy, w tej chwili chyba kasjerka w Lidlu też zarabia w tych widełkach.
Może i nauczyciel godzi się za tyle pracować, z drugiej właśnie gadając o pensjach można spróbować jakoś to uporządkować, tj. podnieść pensje nauczycielom, ale wiadomo, że kasy nie ma, więc kończy się to tym, że nazywa się ich pasożytami.

W życiu nie poszedłbym za taką kasę uczyć do szkoły.



Ja mówie, że subiektywna, bo w każdej pracy jest jakiś stres i w sumie nie wiem do końca jak tutaj nauczyciele wypadają. No i tak jak piszesz - to od osoby, szkoły i sytuacji zależy.
Czasami ze znajomymi gadam to twierdzą, że wycieczka to jest dla nauczyciela jakiś employee benefit, a to są 2 noce nieprzespane bo pilnujesz, żeby się nie ruchali albo nie schlali do nieprzytomności.



Rzadko kiedy na jsp mozna przytac tak mądre slowa.
Member
Posts: 12,394
Joined: Jan 7 2008
Gold: 1,780.00
Mar 20 2019 10:19am
Quote (toyo @ Mar 20 2019 03:43pm)
Nauczyciel dyplomowany (chyba ten jest najwyższy) to jest jakoś 2700 zł na rękę + ew. dodatki, tak?
Na wsi to jest dobra kasa, w mieście troche nie wiem, bo siedzę w IT, więc troche jestem oderwany od rzeczywistości.

Te 2700 zł to jest po minimum chyba 10 latach pracy i to jest sufit, w sensie nie da się zarabiać więcej (tak?). Na początku jest bieda (ktos wyżej pisało o 2200 z nadgodzinami?). Jakiekolwiek korpo w Krk (np. state street) płacą często 2500-3200 zł od pierwszego dnia w pracy, w tej chwili chyba kasjerka w Lidlu też zarabia w tych widełkach.
Może i nauczyciel godzi się za tyle pracować, z drugiej właśnie gadając o pensjach można spróbować jakoś to uporządkować, tj. podnieść pensje nauczycielom, ale wiadomo, że kasy nie ma, więc kończy się to tym, że nazywa się ich pasożytami.

W życiu nie poszedłbym za taką kasę uczyć do szkoły.



Ja mówie, że subiektywna, bo w każdej pracy jest jakiś stres i w sumie nie wiem do końca jak tutaj nauczyciele wypadają. No i tak jak piszesz - to od osoby, szkoły i sytuacji zależy.
Czasami ze znajomymi gadam to twierdzą, że wycieczka to jest dla nauczyciela jakiś employee benefit, a to są 2 noce nieprzespane bo pilnujesz, żeby się nie ruchali albo nie schlali do nieprzytomności.


U mojej połówki to jest klasa 1-3 więc raczej pilnujesz, żeby zęby umyli i nie biegali po korytarzu po nocy. Nie widzę natomiast profitów z tego, ze pilnujesz tych szkrabów przez 4 noce, biegasz z nimi do lekarza (bo w zimie zawsze się jakiś gowniak rozchoruje), albo nie daj Boże ładujesz na ostrym bo się jakiś guwniak na nartach / łyżwach rozjebał. Może uda ci się urwać na jedno południe na narty i tyle. Taka 5dniowa delegacja, gdzie spisz w nocy parę h, to dieta rzędu 150 zł za całość.
Member
Posts: 16,718
Joined: Nov 19 2015
Gold: 306.44
Mar 20 2019 10:21am
Quote (toyo @ 20 Mar 2019 16:43)
Nauczyciel dyplomowany (chyba ten jest najwyższy) to jest jakoś 2700 zł na rękę + ew. dodatki, tak?
Na wsi to jest dobra kasa, w mieście troche nie wiem, bo siedzę w IT, więc troche jestem oderwany od rzeczywistości.

Te 2700 zł to jest po minimum chyba 10 latach pracy i to jest sufit, w sensie nie da się zarabiać więcej (tak?). Na początku jest bieda (ktos wyżej pisało o 2200 z nadgodzinami?). Jakiekolwiek korpo w Krk (np. state street) płacą często 2500-3200 zł od pierwszego dnia w pracy, w tej chwili chyba kasjerka w Lidlu też zarabia w tych widełkach.
Może i nauczyciel godzi się za tyle pracować, z drugiej właśnie gadając o pensjach można spróbować jakoś to uporządkować, tj. podnieść pensje nauczycielom, ale wiadomo, że kasy nie ma, więc kończy się to tym, że nazywa się ich pasożytami.

W życiu nie poszedłbym za taką kasę uczyć do szkoły.



Ja mówie, że subiektywna, bo w każdej pracy jest jakiś stres i w sumie nie wiem do końca jak tutaj nauczyciele wypadają. No i tak jak piszesz - to od osoby, szkoły i sytuacji zależy.
Czasami ze znajomymi gadam to twierdzą, że wycieczka to jest dla nauczyciela jakiś employee benefit, a to są 2 noce nieprzespane bo pilnujesz, żeby się nie ruchali albo nie schlali do nieprzytomności.


2700 w duzym miescie to jest absolutny chuj, a nie pieniadz. Bedzie cie stac na rachunki + pietnastoletni samochod niskiej klasy + zarcie z biedronki i nic sobie nie odlozysz na koncie.
Member
Posts: 12,394
Joined: Jan 7 2008
Gold: 1,780.00
Mar 20 2019 10:26am
Uprasza się również kordka o wypierdalanie i nie panoszenie się w temacie, w którym nie ma pojęcia.

This post was edited by Rave_PL on Mar 20 2019 10:44am
Go Back To Polska Topic List
Prev1132413251326132713281426Next
Add Reply New Topic New Poll