Quote (cauchy @ Oct 25 2010 08:10pm)
fimy z lektorem to tez syf, to kurwa wielki. zabija efekty dzwiekowe, zabija muzyke, zabija glos aktorow (a co za tym idzie, intonacje tegoz) i na sam koniec zabija klimat filmu. uczyc sie jezykow obcych, a jesli nie jestescie jeszcze w stanie ogladac bez niczego, to napisy > lektor.
oryginal > napisy > dubbing > lektor
Lektor to profanacja, która wypacza film z większości efektów dźwiękowych, jednak dubbing jest dla mnie o wiele większym przekleństwem filmowym. Słuchanie głosów zupełnie nie pasujących do aktorów lub aktorek z bardzo często nieodpowiednią mimiką jest po prostu kompletną żenadą. Aktorzy podkładający głosy nie są w stanie idealnie ich dopasować do postaci w sposób jaki zrobił to aktor początkowy. No i oczywiście budżet dubbingu jest o wiele mniejszy, a zatem są oni o wiele mniej utalentowani. Druga sprawa - nauka języków, zdecydowanie żmudna i czasochłonna robota. Żadna osoba szukająca taniej rozrywki nie dostosuje się do tak rygorystycznych wymogów i nie powinieneś w arogancki sposób narzucać takich rzeczy. Innymi słowy mówiąc wywyższając się nad innymi nie znajdziesz w niczyich oczach uznania a jedynie zniechęcisz innych do nauki. Niepraktycznie a zarazem dziecinne. Co do kwestii samych napisów - tutaj już jestem w kropce. Jak dla mnie wybór pomiędzy lektorem, a napisami powinien być oczywisty i absolutnie nie pojmuję, jak tak podstawowa umiejętność może sprawiać trudność lub dyskomfort. Przypuszczam, że zasada "lektor ponad wszystko" panująca na kanałach publicznych typu TVN czy POLSAT miała spory wpływ na obecną sytuację, ale jednak pomimo wszystko spodziewałem się większego sprzeciwu dla głupoty tak wielkich rozmiarów.