d2jsp
Log InRegister
d2jsp Forums > Off-Topic > International > Polska > Filmy / Movies > Oficjalny Topic
Prev1123712381239124012411412Next
Add Reply New Topic New Poll
Member
Posts: 25,739
Joined: Apr 6 2006
Gold: 1,513.66
Feb 20 2017 02:44am
Quote (Republika @ 19 Feb 2017 23:30)
Podobał się komuś ten nowy John wick?


Ja ide w tym tygodniu na niego, osobiscie nie widzialem, ale z tego co czytam recenzje i opinie, to jak Ci sie podobala 1, to bedziesz zachwycony 2jka.

Tutaj z innego forum 2 opinie:

Quote
Byłem właśnie na Johnym Wicku 2 i tak jak się spodziewałem, był wyjebany. Szedłem do kina z myślą, że będzie dobra akcja, zachowana stylistyka i atmosfera pierwszej części i tak właśnie było. Film nadal ujęty jest w bardzo specyficzny sposób i jak ktoś tutaj celnie zauważył, całość wydaje się wręcz komiksowa. Ale to właśnie mi się podobało, w obu filmach nie uświadczyliśmy żadnych "gliniarzy", nie ma żadnych irytujących pościgów na sygnale - wątek policji został całkowicie wykluczony z historii i to mi się podobało. W filmie strzelają się na otwartych przestrzeniach, nikt nie raguje na zwłoki na dworcu itp. Trzeba polubić ten hermetyczny klimat filmu, ja bardzo polubiłem. Z tym że, wydaje mi się że gdyby nie grał w tym filmie Keanu Reeves, tylko jakiś randomowy koleś, to film nie odniósłby takiego sukcesu, coś w nim jest - mimo że mówi przez cały film tylko kilka kwestii to człowiek to lubi oglądać :) Sceny walki bardzo spoko, dzwięk wystrzałów broni wyjątkowo satysfakcjonujący. Jest tych scen dużo i są dłuższe niż w pierwszej części, ale to tylko na plus. W Matrixie sceny walki były może trochę bardziej widowiskowe, ale akcje z bronią w Wicku są na kompletnie nieporównywalnym poziomie, no i motyw z kuloodpornym garniturem i zasłananiem nim twarzy też spoko ;)) Muzyka trochę bardziej podobała mi się w pierwszej części, ale bardzo na plus jest main theme Johnego Wicka, tym razem z wokalem. Podsumowując, bardzo porządnie wykonany film akcji, z bardzo specyficznym klimatem, w swoim gatunku na pewno wart polecenia 9/10. Nie rozczarowałem się i sądząc po ciekawym zakończeniu - czekam na kolejną część.

No i fajnie że Keanu udało się zaliczyć kolejną serię filmów akcji obok Matrixa, koleś ma talent :)


Quote
Byłem właśnie na Johnie Wicku 2

Ja pierdolę... mamy dopiero luty, a w tym roku nie będzie już lepszego filmu akcji.

Druga część to dokładnie to samo, co było w oryginale, tylko więcej, lepiej i dwukrotnie większym pierdolnięciem. To, co wyprawiał Reeves przed kamerą to jest poziom niespotykany w Hollywoodzie. Zaryzykuję w ciemno stwierdzeniem, że żaden aktor w historii Hollywoodu nie potrafił lepiej posługiwać się bronią od Reevesa. Jeśli Jackie Chan jest mistrzem kaskaderki w walce wręcz, to Reeves jest bogiem mu równym, ale w dziedzinie broni palnej. W ogóle pod względem fizycznym ten film jest arcydziełem. Widać, że wiele uderzeń nie było markowanych, tylko rzeczywiście się Reeves napierdalał z kaskaderami.

Każdy, kto miał nawet sekundę akcji w tym filmie był genialnie przygotowany. Nawet genderfluidowa panna Ruby Rose, która jest ostrą suczą, ale tragiczną aktorką, była tutaj świetna. Niezwykle charyzmatyczny był bodyguard Cassian (grany przez jakiegoś rapera), z którym Reeves się tłukł przez dobre 20 minut. Ian McShane był super, Laurence Fishburne był super - generalnie wszyscy aktorzy zagrali dokładnie tak, jak trzeba. Mogę się tutaj jedynie przyczepić do dwóch ról: głównego złego granego przez Riccardo Scamarcio i brata Tarasova z pierwszej części, granego przez Petera Stormare'a. IMO ten pierwszy był dość nijaki, podczas gdy genialny Stormare miał tylko króciutką rolę w prologu. Ja bym tutaj raczej zaryzykował przerzucenie Stormare'a do roli głównego złego i byłby to strzał w dziesiątkę. Ale z drugiej strony rozumiem, że tym razem nie chcieli mieć "rosyjskiego" villaina, a chyba w takich klimatach najlepiej się Stormare czuje, ale na pewno poradziłby sobie nawet jako Włoch.

Audiowizualnie JW2 to majsterszyk. Genialna (poza paroma króciutkimi wyjątkami) praca kamery i montaż. Świetna, klimatyczna muzyka (choć zabrakło mi takiego motywu muzycznego jak Killing Strangers z pierwszej części) oraz wreszcie mocno "zauważalny" main theme Johna Wicka. Na specjalną wzmiankę zasługują efekty dźwiękowe. Chryste panie jakie one były świetne. Uderzenia w walce wręcz, rozwalanie samochodów, wystrzały z broni, tłuczone szkło - wszystko zostało zrobione z ogłuszającym wręcz pierdolnięciem, ale mimo tego wszystko było bardzo klarowne jeśli chodzi o odgłosy. Ponownie fantastyczna była gra świateł i kolorów, dzięki czemu praktycznie każda scena była inna. Niektórzy mogą to uznać za głupie, ale nawet zwykłe zmienianie barw w różnych scenach ma kolosalne znaczenie dla filmów akcji. A już jedna z końcowych scen w labiryncie luster - paaaaanie, mistrzostwo!

Pod względem fabularnym też było bardzo dobrze. Tym razem główny bohater został zmuszony do zrobienia czegoś i z tego powodu film lekko traci na wydźwięku. Wcześniej John Wick sam postanowił się zemścić, dokonał własnego wyboru, a tym razem zabijał z musu. Nie jest to może równie ekscytujące rozwiązanie, ale rozumiem, że twórcy musieli pójść nieco inną ścieżką. Niestety w trochę mniejszym stopniu widz się czuje związany z wydarzeniami na ekranie. Można też skrytykować to, że końcówka JW2 poszła nieco w stronę absurdu, bo nagle się wydaje, jakby każdy człowiek na ziemi był zabójcą. Ale szczerze mówiąc mi to nie przeszkadzało, to w końcu licentia poetica i takie wykreowane uniwersum. Swoją drogą bardzo mi się podobało, że w pierwszej części dostaliśmy tylko taki teaser całego uniwersum, podczas gdy w drugiej części na maksa eksplorujemy ten ciekawy i oryginalny świat.

Podsumowując: ja jestem zachwycony tym filmem, ale doskonale zdaję sobie sprawę, że nie każdemu się podoba takie kino. Tak jak mi się nie podobają horrory i generalnie nie lubię ani ich oglądać, ani tym bardziej oceniać. Trzeba jednak obiektywnie przyznać, że JW2 to jeden z najlepiej zrobionych (czystych) filmów akcji wszech czasów. To jest już poziom The Raid czy najlepszych filmów Jackiego Chana. Pod względem technicznym to najlepsza Hollywoodowska produkcja od czasów nowego Mad Maxa. I podkreślam jeszcze raz: w tym roku nie będzie lepszego filmu akcji, musiałby się zdarzyć jakiś cud.
Member
Posts: 37,362
Joined: Apr 21 2006
Gold: 69.69
Feb 20 2017 06:35am
Quote
Byłem właśnie na Johnym Wicku 2 i tak jak się spodziewałem, był wyjebany. Szedłem do kina z myślą, że będzie dobra akcja, zachowana stylistyka i atmosfera pierwszej części i tak właśnie było. Film nadal ujęty jest w bardzo specyficzny sposób i jak ktoś tutaj celnie zauważył, całość wydaje się wręcz komiksowa. Ale to właśnie mi się podobało, w obu filmach nie uświadczyliśmy żadnych "gliniarzy", nie ma żadnych irytujących pościgów na sygnale - wątek policji został całkowicie wykluczony z historii i to mi się podobało. W filmie strzelają się na otwartych przestrzeniach, nikt nie raguje na zwłoki na dworcu itp. Trzeba polubić ten hermetyczny klimat filmu, ja bardzo polubiłem. Z tym że, wydaje mi się że gdyby nie grał w tym filmie Keanu Reeves, tylko jakiś randomowy koleś, to film nie odniósłby takiego sukcesu, coś w nim jest - mimo że mówi przez cały film tylko kilka kwestii to człowiek to lubi oglądać :) Sceny walki bardzo spoko, dzwięk wystrzałów broni wyjątkowo satysfakcjonujący. Jest tych scen dużo i są dłuższe niż w pierwszej części, ale to tylko na plus. W Matrixie sceny walki były może trochę bardziej widowiskowe, ale akcje z bronią w Wicku są na kompletnie nieporównywalnym poziomie, no i motyw z kuloodpornym garniturem i zasłananiem nim twarzy też spoko ;)) Muzyka trochę bardziej podobała mi się w pierwszej części, ale bardzo na plus jest main theme Johnego Wicka, tym razem z wokalem. Podsumowując, bardzo porządnie wykonany film akcji, z bardzo specyficznym klimatem, w swoim gatunku na pewno wart polecenia 9/10. Nie rozczarowałem się i sądząc po ciekawym zakończeniu - czekam na kolejną część.

No i fajnie że Keanu udało się zaliczyć kolejną serię filmów akcji obok Matrixa, koleś ma talent :)

Quote
Byłem właśnie na Johnie Wicku 2

Ja pierdolę... mamy dopiero luty, a w tym roku nie będzie już lepszego filmu akcji.

Druga część to dokładnie to samo, co było w oryginale, tylko więcej, lepiej i dwukrotnie większym pierdolnięciem. To, co wyprawiał Reeves przed kamerą to jest poziom niespotykany w Hollywoodzie. Zaryzykuję w ciemno stwierdzeniem, że żaden aktor w historii Hollywoodu nie potrafił lepiej posługiwać się bronią od Reevesa. Jeśli Jackie Chan jest mistrzem kaskaderki w walce wręcz, to Reeves jest bogiem mu równym, ale w dziedzinie broni palnej. W ogóle pod względem fizycznym ten film jest arcydziełem. Widać, że wiele uderzeń nie było markowanych, tylko rzeczywiście się Reeves napierdalał z kaskaderami.

Każdy, kto miał nawet sekundę akcji w tym filmie był genialnie przygotowany. Nawet genderfluidowa panna Ruby Rose, która jest ostrą suczą, ale tragiczną aktorką, była tutaj świetna. Niezwykle charyzmatyczny był bodyguard Cassian (grany przez jakiegoś rapera), z którym Reeves się tłukł przez dobre 20 minut. Ian McShane był super, Laurence Fishburne był super - generalnie wszyscy aktorzy zagrali dokładnie tak, jak trzeba. Mogę się tutaj jedynie przyczepić do dwóch ról: głównego złego granego przez Riccardo Scamarcio i brata Tarasova z pierwszej części, granego przez Petera Stormare'a. IMO ten pierwszy był dość nijaki, podczas gdy genialny Stormare miał tylko króciutką rolę w prologu. Ja bym tutaj raczej zaryzykował przerzucenie Stormare'a do roli głównego złego i byłby to strzał w dziesiątkę. Ale z drugiej strony rozumiem, że tym razem nie chcieli mieć "rosyjskiego" villaina, a chyba w takich klimatach najlepiej się Stormare czuje, ale na pewno poradziłby sobie nawet jako Włoch.

Audiowizualnie JW2 to majsterszyk. Genialna (poza paroma króciutkimi wyjątkami) praca kamery i montaż. Świetna, klimatyczna muzyka (choć zabrakło mi takiego motywu muzycznego jak Killing Strangers z pierwszej części) oraz wreszcie mocno "zauważalny" main theme Johna Wicka. Na specjalną wzmiankę zasługują efekty dźwiękowe. Chryste panie jakie one były świetne. Uderzenia w walce wręcz, rozwalanie samochodów, wystrzały z broni, tłuczone szkło - wszystko zostało zrobione z ogłuszającym wręcz pierdolnięciem, ale mimo tego wszystko było bardzo klarowne jeśli chodzi o odgłosy. Ponownie fantastyczna była gra świateł i kolorów, dzięki czemu praktycznie każda scena była inna. Niektórzy mogą to uznać za głupie, ale nawet zwykłe zmienianie barw w różnych scenach ma kolosalne znaczenie dla filmów akcji. A już jedna z końcowych scen w labiryncie luster - paaaaanie, mistrzostwo!

Pod względem fabularnym też było bardzo dobrze. Tym razem główny bohater został zmuszony do zrobienia czegoś i z tego powodu film lekko traci na wydźwięku. Wcześniej John Wick sam postanowił się zemścić, dokonał własnego wyboru, a tym razem zabijał z musu. Nie jest to może równie ekscytujące rozwiązanie, ale rozumiem, że twórcy musieli pójść nieco inną ścieżką. Niestety w trochę mniejszym stopniu widz się czuje związany z wydarzeniami na ekranie. Można też skrytykować to, że końcówka JW2 poszła nieco w stronę absurdu, bo nagle się wydaje, jakby każdy człowiek na ziemi był zabójcą. Ale szczerze mówiąc mi to nie przeszkadzało, to w końcu licentia poetica i takie wykreowane uniwersum. Swoją drogą bardzo mi się podobało, że w pierwszej części dostaliśmy tylko taki teaser całego uniwersum, podczas gdy w drugiej części na maksa eksplorujemy ten ciekawy i oryginalny świat.

Podsumowując: ja jestem zachwycony tym filmem, ale doskonale zdaję sobie sprawę, że nie każdemu się podoba takie kino. Tak jak mi się nie podobają horrory i generalnie nie lubię ani ich oglądać, ani tym bardziej oceniać. Trzeba jednak obiektywnie przyznać, że JW2 to jeden z najlepiej zrobionych (czystych) filmów akcji wszech czasów. To jest już poziom The Raid czy najlepszych filmów Jackiego Chana. Pod względem technicznym to najlepsza Hollywoodowska produkcja od czasów nowego Mad Maxa. I podkreślam jeszcze raz: w tym roku nie będzie lepszego filmu akcji, musiałby się zdarzyć jakiś cud.



strasznie wielka ściana hardkorowaego brandzlowania się, to z jakiegoś forum dla homo żołnierzy kochających filmy akcji?

This post was edited by VinS on Feb 20 2017 06:36am
Member
Posts: 27,715
Joined: Nov 13 2015
Gold: 290.00
Warn: 10%
Feb 20 2017 06:46am
Quote (VinS @ Feb 20 2017 01:35pm)
Quote
Byłem właśnie na Johnym Wicku 2 i tak jak się spodziewałem, był wyjebany. Szedłem do kina z myślą, że będzie dobra akcja, zachowana stylistyka i atmosfera pierwszej części i tak właśnie było. Film nadal ujęty jest w bardzo specyficzny sposób i jak ktoś tutaj celnie zauważył, całość wydaje się wręcz komiksowa. Ale to właśnie mi się podobało, w obu filmach nie uświadczyliśmy żadnych "gliniarzy", nie ma żadnych irytujących pościgów na sygnale - wątek policji został całkowicie wykluczony z historii i to mi się podobało. W filmie strzelają się na otwartych przestrzeniach, nikt nie raguje na zwłoki na dworcu itp. Trzeba polubić ten hermetyczny klimat filmu, ja bardzo polubiłem. Z tym że, wydaje mi się że gdyby nie grał w tym filmie Keanu Reeves, tylko jakiś randomowy koleś, to film nie odniósłby takiego sukcesu, coś w nim jest - mimo że mówi przez cały film tylko kilka kwestii to człowiek to lubi oglądać :) Sceny walki bardzo spoko, dzwięk wystrzałów broni wyjątkowo satysfakcjonujący. Jest tych scen dużo i są dłuższe niż w pierwszej części, ale to tylko na plus. W Matrixie sceny walki były może trochę bardziej widowiskowe, ale akcje z bronią w Wicku są na kompletnie nieporównywalnym poziomie, no i motyw z kuloodpornym garniturem i zasłananiem nim twarzy też spoko ;)) Muzyka trochę bardziej podobała mi się w pierwszej części, ale bardzo na plus jest main theme Johnego Wicka, tym razem z wokalem. Podsumowując, bardzo porządnie wykonany film akcji, z bardzo specyficznym klimatem, w swoim gatunku na pewno wart polecenia 9/10. Nie rozczarowałem się i sądząc po ciekawym zakończeniu - czekam na kolejną część.

No i fajnie że Keanu udało się zaliczyć kolejną serię filmów akcji obok Matrixa, koleś ma talent :)

Quote
Byłem właśnie na Johnie Wicku 2

Ja pierdolę... mamy dopiero luty, a w tym roku nie będzie już lepszego filmu akcji.

Druga część to dokładnie to samo, co było w oryginale, tylko więcej, lepiej i dwukrotnie większym pierdolnięciem. To, co wyprawiał Reeves przed kamerą to jest poziom niespotykany w Hollywoodzie. Zaryzykuję w ciemno stwierdzeniem, że żaden aktor w historii Hollywoodu nie potrafił lepiej posługiwać się bronią od Reevesa. Jeśli Jackie Chan jest mistrzem kaskaderki w walce wręcz, to Reeves jest bogiem mu równym, ale w dziedzinie broni palnej. W ogóle pod względem fizycznym ten film jest arcydziełem. Widać, że wiele uderzeń nie było markowanych, tylko rzeczywiście się Reeves napierdalał z kaskaderami.

Każdy, kto miał nawet sekundę akcji w tym filmie był genialnie przygotowany. Nawet genderfluidowa panna Ruby Rose, która jest ostrą suczą, ale tragiczną aktorką, była tutaj świetna. Niezwykle charyzmatyczny był bodyguard Cassian (grany przez jakiegoś rapera), z którym Reeves się tłukł przez dobre 20 minut. Ian McShane był super, Laurence Fishburne był super - generalnie wszyscy aktorzy zagrali dokładnie tak, jak trzeba. Mogę się tutaj jedynie przyczepić do dwóch ról: głównego złego granego przez Riccardo Scamarcio i brata Tarasova z pierwszej części, granego przez Petera Stormare'a. IMO ten pierwszy był dość nijaki, podczas gdy genialny Stormare miał tylko króciutką rolę w prologu. Ja bym tutaj raczej zaryzykował przerzucenie Stormare'a do roli głównego złego i byłby to strzał w dziesiątkę. Ale z drugiej strony rozumiem, że tym razem nie chcieli mieć "rosyjskiego" villaina, a chyba w takich klimatach najlepiej się Stormare czuje, ale na pewno poradziłby sobie nawet jako Włoch.

Audiowizualnie JW2 to majsterszyk. Genialna (poza paroma króciutkimi wyjątkami) praca kamery i montaż. Świetna, klimatyczna muzyka (choć zabrakło mi takiego motywu muzycznego jak Killing Strangers z pierwszej części) oraz wreszcie mocno "zauważalny" main theme Johna Wicka. Na specjalną wzmiankę zasługują efekty dźwiękowe. Chryste panie jakie one były świetne. Uderzenia w walce wręcz, rozwalanie samochodów, wystrzały z broni, tłuczone szkło - wszystko zostało zrobione z ogłuszającym wręcz pierdolnięciem, ale mimo tego wszystko było bardzo klarowne jeśli chodzi o odgłosy. Ponownie fantastyczna była gra świateł i kolorów, dzięki czemu praktycznie każda scena była inna. Niektórzy mogą to uznać za głupie, ale nawet zwykłe zmienianie barw w różnych scenach ma kolosalne znaczenie dla filmów akcji. A już jedna z końcowych scen w labiryncie luster - paaaaanie, mistrzostwo!

Pod względem fabularnym też było bardzo dobrze. Tym razem główny bohater został zmuszony do zrobienia czegoś i z tego powodu film lekko traci na wydźwięku. Wcześniej John Wick sam postanowił się zemścić, dokonał własnego wyboru, a tym razem zabijał z musu. Nie jest to może równie ekscytujące rozwiązanie, ale rozumiem, że twórcy musieli pójść nieco inną ścieżką. Niestety w trochę mniejszym stopniu widz się czuje związany z wydarzeniami na ekranie. Można też skrytykować to, że końcówka JW2 poszła nieco w stronę absurdu, bo nagle się wydaje, jakby każdy człowiek na ziemi był zabójcą. Ale szczerze mówiąc mi to nie przeszkadzało, to w końcu licentia poetica i takie wykreowane uniwersum. Swoją drogą bardzo mi się podobało, że w pierwszej części dostaliśmy tylko taki teaser całego uniwersum, podczas gdy w drugiej części na maksa eksplorujemy ten ciekawy i oryginalny świat.

Podsumowując: ja jestem zachwycony tym filmem, ale doskonale zdaję sobie sprawę, że nie każdemu się podoba takie kino. Tak jak mi się nie podobają horrory i generalnie nie lubię ani ich oglądać, ani tym bardziej oceniać. Trzeba jednak obiektywnie przyznać, że JW2 to jeden z najlepiej zrobionych (czystych) filmów akcji wszech czasów. To jest już poziom The Raid czy najlepszych filmów Jackiego Chana. Pod względem technicznym to najlepsza Hollywoodowska produkcja od czasów nowego Mad Maxa. I podkreślam jeszcze raz: w tym roku nie będzie lepszego filmu akcji, musiałby się zdarzyć jakiś cud.



strasznie wielka ściana hardkorowaego brandzlowania się, to z jakiegoś forum dla homo żołnierzy kochających filmy akcji?



Dalbys cos, skad te cytat i czyj moze.
Member
Posts: 25,739
Joined: Apr 6 2006
Gold: 1,513.66
Feb 20 2017 07:10am
Quote (consciousness @ 20 Feb 2017 13:46)
Dalbys cos, skad te cytat i czyj moze.


http://netwars.pl/temat/173982

nie chce mi sie szukac numerow postow, sam znajdziesz ;)
Member
Posts: 45,879
Joined: Aug 19 2011
Gold: 2,370.15
Feb 20 2017 08:49pm


Wrzucę jeszcze raz, bo mnie ta pani oczarowała w swej roli :wub:
Member
Posts: 8,842
Joined: Jan 22 2010
Gold: 3,995.00
Feb 21 2017 10:14am
Assasins creed udowadnia ze jednak ekranizacje gier to gowno. Nawet smietanka aktorska nie ocalila tego chlamu, a fassbender tylko tam stal i patrzyl w dal. Ja pierdole xD
Member
Posts: 45,879
Joined: Aug 19 2011
Gold: 2,370.15
Feb 21 2017 10:34am
Quote (DzonyPe @ Feb 21 2017 05:14pm)
Assasins creed udowadnia ze jednak ekranizacje gier to gowno. Nawet smietanka aktorska nie ocalila tego chlamu, a fassbender tylko tam stal i patrzyl w dal. Ja pierdole xD


Widziałem zwiastun i mnie nie porwał. Widocznie słusznie.
Muszę w końcu obejrzeć piratów z karaibów, bo zawsze tylko jakieś tam urywki oglądałem, nawet nie wiem których części.
Member
Posts: 43,625
Joined: Nov 1 2006
Gold: 5,000.38
Feb 21 2017 10:36am
Quote (Pozdrawiam @ 21 Feb 2017 17:34)
Widziałem zwiastun i mnie nie porwał. Widocznie słusznie.
Muszę w końcu obejrzeć piratów z karaibów, bo zawsze tylko jakieś tam urywki oglądałem, nawet nie wiem których części.


z każdą kolejną częścią jest tylko gorzej :\ ale jedynka fajna
Member
Posts: 27,410
Joined: May 30 2010
Gold: 369.00
Feb 24 2017 08:34am
Quote (DzonyPe @ Feb 21 2017 06:14pm)
Assasins creed udowadnia ze jednak ekranizacje gier to gowno. Nawet smietanka aktorska nie ocalila tego chlamu, a fassbender tylko tam stal i patrzyl w dal. Ja pierdole xD


Mi się podobał Assasins creed.
Tak 7/10 bym nawet dał.
Wiadomo, że to nie żadne ambitne kino, ale miło się oglądało.
Member
Posts: 12,394
Joined: Jan 7 2008
Gold: 1,780.00
Feb 24 2017 12:19pm
Jest nowa nadzieja dla ekranizacji gier - gdzies tam juz majaczy Uncharted. Pierwsze 3 nie gralem, 4 to gotowy scenariusz filmowy.
Go Back To Polska Topic List
Prev1123712381239124012411412Next
Add Reply New Topic New Poll