Quote (Lesny_Barb @ 18 Mar 2018 20:06)
A w ogóle sam się orasz, całe to Twoje środowisko ideologiczne to jedna wielka banda hipokrytów. Straszysz że PiS prowadzi nas w objęcia Rosji, że JKM pro rosyjski itp a sam właśnie napisałeś, że Kwach dostawał pieniądze za wlazenie w cztery litery komuchom i że Polscy politycy w czasach komuny rządzili "samodzielnie" ale byli zdani na łaskę Kremla. Czyli nie przeszkadza Ci, że ludzie faktycznie pracujący kiedyś dla Kremla (i nie wiadomo czy nadal tego nie robią bo nie doszło do lustracji) do dziś piastuja ważne stanowiska rządowe lub są "autorytetami" i ich przecież nie wolno było zlustrowac, ale snucie domysłów o rzekomej współpracy Kaczora z Putinem, to łykasz jak młody pelikan.
Poza tym zadałeś bardzo infantylne pytanie, które co prawda tyczyło się samego Kwaśniewskiego, ale bardzo dobrze odnosi się do wszystkich polskich polityków: "Z jakiego niby powodu politycy pracujący dla Kremla mieliby być dalej lojalni wobec mocodawcy, po zmianie ustroju" ? Powodów mogło być kilka. Od obawy o własne życie (patrz co się stało niedawno z byłym rosyjskim agentem) po otrzymywanie korzyści majątkowych, albo po prostu z obawy, że wyjdzie na jaw ich współpraca i w Polsce będą skończeni.. Chociaż trzecia opcja najmniej prawdopodobna, bo w Polsce prędzej wsadza do więzienia za nielegalne handlowanie jagodami przy drodze, niż za ujawnienie agenturalnej przeszłości.
Kwaśniewski owszem dostawał pieniądze jako dyrektor sportu w PRL.
Pytanie na ile dyrektor sportu PRL współpracował z Kremlem? Moim zdaniem to zbyt bliskiej współpracy w tym przypadku nie było, no bo co miał Kreml do sportu?
Ale Kaczyński w tym samym PRL się wykształcił i doktoryzował, na w pełni PRLowskich uniwersytetach.
A JKM, który w PRL był internowany i podpisał deklaracje lojalności wobec władz?
Oni wszyscy byli na łasce Kremla, tak jak każdy Polak w Polsce.
Wobec Kaczora i JKM jakoś nie masz wątpliwości, tak?
Strasznie wybiórcze te twoje wątpliwości, tylko wobec tych, których nie lubisz.I tacy jak ty chcą robić lustracje. Nie wierze, że to byłoby uczciwe.
Ja sam jestem tutaj wielokrotnie bezpodstawnie wyzywany od SB a nawet żydowskiego gestapo.
Człowieku takie były czasy, że Polska nie była wolnym krajem.
Kwaśniewski gdyby nie chwalił socjalizmu, to by go nikt nie mógł zrobić ministrem sportu. Nawet jeśli prywatnie miał inne zdanie.
Chcąc zrobić coś dobrego dla kraju, dla Polaków, dla siebie, trzeba było zdecydować, i pójść na pewne kompromisy.
Część wybrała prace w warunkach ograniczonej wolności, jak Kwaśniewski, a część chowała się po lasach, jak stary Morawiecki.
Zresztą podobnie jest teraz za rządów PiS.
Założe się, że połowa pisiorów prywatnie nie popiera takich rzeczy jak zamach na sądownictwo czy konflikt z UE, ale oficjalnie muszą popierać, bo by ich wyrzucili z partii i z pracy.
Kolejna sprawa, mówisz, że takiego Kwaśniewskiego mogą w każdej chwili prezydentury otruć Rosjanie, i dlatego on musiał się ich słuchać.
A przepraszam takiego przykładowo Jakiego, urodzonego w 1985, to już nie mogą otruć? On jest jakoś magicznie odporny na trucizny Kremla, bo krótko żył w PRL? To chcesz powiedzieć?