Quote (dura69 @ Sep 23 2010 04:36pm)
Szejk złapał w swoim królestwie trzech złodziei: Turka, Polaka i Niemca i zamierza ich ukarać. Do Turka mówi:" Zabrałeś babci torebkę. Za to dostaniesz 300 batów ale możesz wyrazić jedno dowolne życzenie"
Turek:" Chce poduszkę na plecy".
Następny jest Niemiec. Szejk:" Ukradłeś gumę do żucia. Dostaniesz za to 100 batów i jedno wolne życzenie".
Niemiec na to:"Chciałbym gazetę na plecy".
Jako ostatni jest Polak sadzony.
Szejk:" Co prawda okradłeś swojemu sąsiadowi tylko kromkę chleba, ale to jest tez przestępstwo i dlatego dostaniesz 10 batów ale za to dwa życzenia do spełnienia.
Polak:" Ok, życzę sobie 500 batów i Niemca na plecy
Dowcipy z tej serii wymiatały. Ktoś pamięta jeszcze jakieś?
Diabeł zebrał Niemca Ruska i Polaka przed granicą. Powiedział: będziecie mogli przejść pod warunkiem wykonania jednego zadania. Na jutro przyjedźcie samochodami, którymi na co dzień jeździcie.
Niemiec przyjechał Mercem (ofc) Polak Syrenką (dowcip z czasów, kiedy jeździły jeszcze Syrenki) a Ruska nie widać...
Diabeł mówi: "Dobra to zaczynamy bez Ruska. Żebym was przepuścił przez granicę, musicie się przeczołgać pod swoimi samochodami."
Polak pierwszy w miarę spoko raz, raz, trochę smaru na koszuli, ale zaliczone. Niemiec się przeciska, jęczy, wyje z bólu i się śmieje na przemian. Diabeł się pyta: "Dlaczego się śmiejesz? Przecież wcale dobrze Ci nie idzie..." A Niemiec na to " Bo Ruski walcem jedzie

"
This post was edited by Doool on Sep 23 2010 08:59am