Quote (Ironfister @ Jan 9 2018 10:18am)
jest dokładnie na odwrót. to nie biskupi sponsorują, to politycy sponsorują biskupów, w zamian za poparcie wygłaszane z ambony.
Mówisz, że człowiek potrzebuje wierzyć albo w Boga albo w wodza.
Ja się nie zgadzam.
Można wierzyć chociażby w to, że warto czynić dobro bo dobra karma wraca.
Można wierzyć w dobro na świecie, w ludzi, w to że można ten świat uczynić troszeczke lepszym.
Że można pomóc biednym ludziom w kraju ogarniętym wojną.
Wreszcie, można wierzyć w ekologie, starać się aby nie zniszczyć planety.
Francuzi ściągali sobie imigrantów jako tanią siłe roboczą, podludzi.
Najpierw wszystko było ok - dla tych imigrantów czyszczenie kibli francuzom to i tak był mega awans życiowy i byli szczęśliwi.
Gorzej z następnym pokoleniem, dziećmi imigrantów - oni urodzili się we Francji, uważają się za Francuzów i się buntują.
To podatny grunt dla ekstremizmów. Przede wszystkim dlatego mają zamachy.
Pytanie czy postawa jaką prezentuje polski kościół katolicki na pewno jest dobra?
Jak jeszcze chodziłem do spowiedzi, nieważne co nabroiłem to zawsze największy opiernicz dostawałem za opuszczone niektóre niedzielne/świąteczne msze święte.
A to w moim sumieniu nie jest wina.
Ot po prostu miałem mało czasu/chciałem się wyspać/pojechać na wycieczke/pogoda była okropna itp i akurat nie po drodze było mi tego konkretnego dnia do kościoła.
Po drugie nie rozumiem, dlaczego antykoncepcja jest grzechem.
Jak mi jest zimno na dworze - to zakładam rękawiczki.
Jak chce poruchać - zakładam gumke.
To jest dla mnie naturalne.
I w przeciwieństwie do biskupów, nie uważam, że masturbacja = gwałt. Masturbując się nie czynie krzywdy drugiemu.
I nie uważam, że eutanazja, czyli dobrowolne skrócenie cierpień nieuleczalnie chorych ludzi, jest równoznaczne nazizmowi czy bolszewizmowi, i powstańcy warszawscy i AK gdyby dzisiaj żyli, to by nigdy nie dopuścili do legalizacji eutanazji.
A takie rzeczy można u nas w Polsce usłyszeć na kazaniu. Jak to nie jest fundamentalizm, to ja nie wiem co nim jest.
U nas w Łodzi mieliśmy okropnego biskupa. Radykalnego fundamentaliste. Jędraszewski, jeśli kogoś interesuje, może sobie wyguglować.
Mój ksiądz jest natomiast spoko, ale to niewiele zmienia, bo na mszach na kazaniu musi czytać listy od biskupa.
Posłuszeństwo...
Kiedyś byłem normalnym katolikiem, jak każdy Polak, ale w pewnym momencie doszedłem do wniosku, że to bez sensu.
Że skoro nie żałuje moich "grzechów", to właściwie nie mam po co iść do spowiedzi.
Nie mam po co chodzić do kościoła, skoro musze wychodzić w trakcie kazania bo nie moge tego słuchać co biskup fundamentalista glendzi.
Teraz nadal wierze w Boga, ale już nie identyfikuje się z polskim kościołem jako instytucją.
Nie wiem skąd TY te bajki bierzesz. A twierdzenie, że eutanazja nie jest zła lub, że mowienie o niej jako o czymś złym jest radykalne, to totalnie zjebanie umysłowe. Jak można uśmiercać drugiego człowieka i mówić, że to dla niego dobre? Poczytaj sobie historie ludzi, którzy już mieli zostać dawcami organów i wybudzali się ze śpiączek, dochodzili do pełni sił, gdy rokowania na poprawę były zerowe. Za przeprowadzanie eutanazji powinni skazywać tak samo jak za zwykłe morderstwo.