Quote (Lesny_Barb @ 18 Dec 2017 10:04)
A zapierdalaj nawet do 90-tki, nikt Ci nie broni, ale inteligencie ŚREDNIA długość życia, niczego tak naprawdę nie pokazuje. Bo np średnio politycy, czy administracja od nic nie robienia, może faktycznie dłużej żyje, bo czym oni się tam przemęczają? Ale klasa robotnicza już może niekoniecznie. średnio to Ty i twój pies macie 3 nogi/łapy.
Jak mnie rozwala ten argument o długości życia, że PO miało słuszność podwyższać wiek emerytalny. Jak ja z takich ludzi jak Ty się śmieję, z takich ogłupionych, zaślepionych ignorantów. Wydłużyli wiek emerytalny, żeby kasy w budżecie więcej zostało, tzn żeby starczyło na bieżące świadczenia, ale taka polityka bałwanie do niczego dobrego nie doprowadzi.
Nieco upraszczając, dla czytelności:
Jak wcześniej średnia długość życia była 70 lat, to taki emeryt pobierał emeryture średnio ok. 8 lat. Czyli państwo wypłacało średnio 2tys miesięcznie x 12 miesięcy w roku x 8 lat czyli 192 tys.
Jak teraz jest średnia 75 lat, to taki emeryt pobiera emeryture średnio ok. 13 lat. Czyli państwo musi wypłacić średnio 2tys miesięcznei x12 miesięcy w roku x 13 lat = 312 tys.
Skądś ten dodatkowy hajs trzeba wziąć.
Można tak jak PiS - obciąć emerytury i wprowadzić dodatkową składkę. A można tak jak PO - podwyższyć wiek.
Mówisz o klasie robotniczej.
Ta klasa robotnicza powinna sobie w koszt swojej pracy wliczyć, że się szybko "zużyje", szybciej niż przeciętny człowiek, i odłożyć do skarpety odpowiednią ilość pieniędzy.
Przypominam, że reforma PO była rozciągnięta bodajże na 30lat, w tym czasie podwyższają wiek stopniowo, to nie jest tak, że oni nagle ten wiek podwyższyli.
Oczywiście pewną opcją jest uzależnienie wieku emerytalnego od rodzaju wykonywanej pracy, ale tutaj wprowadzamy uznaniowość, kolesiostwo, itp - tego wolałbym uniknąć.
Emerytura to nie jest coś nagłego, na to można się przygotować, dlatego ja bym raczej osobiście nic tutaj nie zmieniał, no ale jeśli ludzie faktycznie nie potrafi sami o siebie zadbać to może faktycznie państwo musi...
Quote (Lesny_Barb @ 18 Dec 2017 10:04)
Ostatecznie będzie trzeba albo podwyższać wiek emerytalny, albo składki, ponieważ PRAWDZIWYM PROBLEMEM jest niż demograficzny i starzejące się społeczeństwo, czyli przybywam nam ludzi pobierających emerytury a ubywa ludzi pracujących na te emerytury/emerytów. Prosta matematyka, jak będzie na jednego człowieka w wieku produkcyjnym przypadało czterech emerytów, to będzie ci PO musiało podwyższyć wiek emerytalny do 100, żebyś emeryturę dostał i się jeszcze z tego będziesz cieszył. hahahaha boże xD
No właśnie ci
matematycznie wyliczyłem wyżej, że wydatki ZUS wzrastają z powodu zwiększenia średniej długości życia.
Oczywiście to że jest niż demograficzny, to nie jest dobre,
dla gospodarki lepiej by było gdyby liczba ludności rosła, a nie spadała, ale też nie jest to tragedia.
To co piszesz, że na jednego pracującego ma przypadać 4 emerytów, to jest po prostu bzdura.
To są korwinizmy, wyssane z palca.
Z matematyką to nie ma nic wspólnego.
Wg prognoz GUSu w 2050 na jednego pracującego na przypadać 1/2 emeryta (aktualnie: 1/3).
Policzmy matematycznie.
Na emeryturę każdy pracownik odkłada w ZUS 30% pensji (netto).
Jeśli na jednego pracownika będzie przypadać dwóch emerytów, to emeryt będzie dostawać 2*30% = 60% pensji pracownika.
Tragedii nie ma.
Do tego jak jest mało dzieci to państwo oszczędza na szkołach, przedszkolach, opiece zdrowotnej dzieci itp itd. Z tych zaoszczędzonych pieniędzy może trochę dosypać emerytom, czyli obywatelom, i tak to wszystko działa.