Quote (AvE @ 5 May 2011 18:41)
ty chyba nie masz prawa jazdy i raczej nie miales doczynienia nigdy z nicyzm takim. Omijanie to przejezdzanie obok pojazdu ktory nie "jedzie". Wiec wedlug twojej teorii mialem czekac az gosc zejdzie i przestawi escorta zebym mogl spokojnie przejechac

mam nadzieje ze za drugim podejsciem sie uda, plac to pikus, gorka tez, te cale plyny i swiatla tez. jedyny "problem" mialem z tym ze te clio ktorym jezdzilem bylo benzyną a ja sie ucyzlem na dieselu

zgasl mi z 3 razy ale to juz po wykonaniu łuku

Powodzenia za drugim razem brah! Mi mówili, że za pierwszym razem zdają tylko farciarze, a za drugim prawdziwi kierowcy ;p. Zdałem za pierwszym, ale nie obyło się bez problemów. Egzamin miałem w zimie rok temu i było w chuj mroźno. Wylosowałem płyn do spryskiwaczy i kierunkowskazy. Egzaminator mi powiedział, żebym sprawdził nie wychodząc z auta, bo "podmuchuje". No to pyk, elegancko awaryjne, w lusterkach widziałem, że migają więc brak problemu. Teraz pora na spryskiwacz... W życiu nie jeździłem Toyota Yaris, więc nie wiedziałem gdzie jest tam spryskiwacz. W focusie, na którym się uczyłem, z boku był obrazek szyby i kropelek i tam się klikało. Próbowałem tego samego w Yarisce i nie szło : O. W końcu coś pociągnąłem i użył się spryskiwacz na tylną szybę. Ja radosny spytałem czy zaliczyłem, a egzaminator powiedział, że dobrze bo już przysypiał podczas moich poszukiwań...
To był jedyny problem w prawku ; ). Aktualnie jeżdżę mazdą MX3.