Dzięki Bobek za motywację, wubszaczek dla Ciebie
Idealna pogoda, zachodzące słońce, lekki wiaterek, bajka. Na początku nie mogłem złapać GPSa, ale potem już było spoko.
Dzisiaj pokonałem swój rekord na tej trasie, znacznie poprawiłem tepmo. Do tego ostatnie ~300m przyspieszałem, a na końcówce prawie sprintowałem. Jestem z siebie mega zadowolony.
Zauważyłem też, że dziewczyny przypomniały sobie, że muszą wyglądać jak boginie latem, bo sporo ich biegało, znaczna część z nich bardzo śliczna, co dodatkowo motywuje
Teraz pytanko do Was;
pobiegać jeszcze x razy na tej samej trasie i próbować utrzymać takie tempo/ biegać tę trasę trochę szybciej, czy może lepiej od następnego treningu wydłużyć trasę? Mógłbym dorzucić dodatkowe kółko dookoła stawu, będzie to chyba ~1800m, nie za dużo? Dzisiaj nie miałem praktycznie żadnego kryzysu, udało mi się także oddychać przez nos, otworzyłem gębę kilkukrotnie tylko i na koniec jak już przyspieszałem.
http://screenshu.com/static/uploads/temporary/w1/q6/3q/gptux2.jpg
PS. W kalendarzyku znowu dostałem puchar + nieznane mi wcześniej zaznaczenie, gdzie mogę sprawdzić co to dokładnie oznacza, pucharek i to zakreślenie?
http://screenshu.com/static/uploads/temporary/ex/qb/96/izf1u5.jpg
Ja korzystam z tego 21km w 18 tygodni (4x w tygodniu), bardzo fajnie mi się sprawdza