Mój sprzęt:
Epiphone Les Paul Standard Ebony Black '05 z osprzętem jakiegoś starego gibola, 500t pod mostkiem, 496 pod gryfem.
Wiosło porządne, choć mogło by mieć mniej dołu.
Yamaha FX370C - Tani akustyk a zabija swoją wygodą i brzmieniem, w porównaniu do dużo droższych Takamine imo wygrywa Yamaszka, klarowna góra, subtelny bas, ogólnie miód.
Roland 30X - budżetowy piec 30w z masą symulacji i niepotrzebnych pierdół, jedynymi plusami są gabaryty, reverb i symulacja Dual Rectifiera, szczerze żałuję że kupiłem ten piec, mimo że przebija się przez gary na próbach.
do tego: MXR Distortion+ jego brzmienie nie wymaga opisu
Obecnie zbieram na lampiaka, potrzebuje czegoś hi-gainowego, myślę nad Peavey Valveking'iem 212 i Bugerą 6262 (podobno ripoff z Peaveya 5150)
Ponadto ostrzegam wszystkich przed kupowaniem czegokolwiek firm: Behringer i Proel - zwyczajne marnotrawstwo kasy.
Gram 2 lata, uczę się samodzielnie, wszystko jest na justinguitar.com
