Quote (Nothus @ 29 Nov 2018 15:44)
Interwencja służb konieczna? Nie.
Czy dostaliby mandat? Raczej nie. Pouczenie.
A widzisz. Czyli nie chodzi tak naprawdę o to czy ktoś pije, czy nie, tylko jak się w tym piciu zachowuje. Czy prawo jest w niektórych kwestiach nieprzystosowane do rzeczywistości? Tak. To samo dotyczy czerwonego światła na przejściu i wielu innych. Dlatego uważam tych strażników za zawracaczy dupy (mojej), bo ja nie jestem sebiksem, żeby po alko demolować przystanek. Tylko proszę nie pisz mi o dawaniu złego przykładu dzieciom.

"Dramat" polega na tym, że prawo jest ustanawiane pod najskrajniejsze przypadki, zakładając, że każdy jest potencjalnym zwyrolem, przez co ogranicza się wolność wszystkich. Rozumiem, że musi być jakiś ogólny kompromis, ale w mojej ocenie jest on w niektórych kwestiach zbyt przesadzony.
Quote (Nothus @ 29 Nov 2018 15:44)
Poinformowanie ich o fakcie, że ktoś sobie tego nie życzy jest rozsądne? Jak najbardziej.
Niech ta osoba, której to przeszkadza, sama po prostu podejdzie i to powie, nie widzę problemu. Podchodzenie do każdego i mówienie, że komuś się to MOŻE nie podobać jest tylko gdybaniem. A może jednak nikt nie ma nic przeciwko? Oczywiście nie piszemy tu o najebanych sebiksach pod blokiem, bo z nimi to wiadomo.
