Quote (Ezraaa @ 12 Sep 2017 20:25)
Nie wyłapujesz subtelnej różnicy między przyjaznymi relacjami, a oddaniem suwerenności, tak jak to ktoś mawiał... kłamstwo powtarzane wiele razy staje się prawdą, czy jakoś tak?
next... kilka wyrywkowych cytatów:
„Mogłabym powiedzieć w tym stylu, od którego chcę odejść, pozwolę sobie tylko na tę jedną dygresję: Cóż to za niewdzięczność, panowie z PiS-u. W końcu wygraliście w zakładach psychiatrycznych wybory, więc skąd taka niewdzięczność?” - Ewa Kopacz
"Ty nieuku PiS-owski" - Stefan Niesiołowski
„Wspólne obsesje, wspólna – cywilizacyjnie rosyjska – wizja polityki i wspólne paranoiczne niezrozumienie świata stanowią o tym, że dzisiaj to Kaczyński i Macierewicz są bliźniakami" - Radosław Sikorski (na miejscu Kaczyńskiego bym się obraził).
Tusk miał obniżyć podatki, ale nie obniżył. Narysował też chuja w programie wyborczym i chuja zrobił - choć jednej obietnicy dotrzymał. PiS może dużo, ale nie może wszystkiego, wciąż uważam, że teraz jest lepiej, niż za rządów platformy, to się może zmienić tylko i wyłącznie wtedy, gdy Donald dobrze będzie czarował między udami p. Kanclerz. Aktualnie najsłabszym elementem PiSu jest Macierewicz. Jak zostanie dymisjonowany, to będzie spoko.
Żołnierze wyklęci walczyli z kacapami, a ty teraz razem z PiSem chcesz wchodzić z nimi w przyjacielskie relacje.
Kot z myszą nie będzie w przyjacielskich relacjach, w Rosji niewiele się zmieniło od czasu 2WŚ, w przeciwieństwie do Niemiec.
A chyba lepiej komuś powiedzieć, że "nie rozumie świata", niż wyzwać go od mord zdradzieckich i elementu animalnego, co?
Z kolei przytyk o wygranych wyborach w szpitalach psychiatrycznych to dobra szpila. W sumie nie do końca zawiniona przez PiS, ale jednak marketingowo dobrze to wygląda.
Podobną szpile ostatnio Łapiński wbił Jakiemu, wypominając mu *przypadkowo* członkostwo w PO

Oczywiście przyznaje, że PiS ma energie do działania.
np. zaczęli ostro od samego początku: władze przejeli w listopadzie 2015, i jeszcze zdążyli się "na zapas" zadłużyć w 2015roku, aby mieć zaliczke na poczet budżetu w 2016. Potem w 2016 pod koniec roku zwrócili podatek wcześniej ludziom, aby znowu mieć zaliczke na 2017. Dodatkowo w 2017 zgarnęli dodatkowe 2miesiące z VATu od firm. To są wszystko cwane sztuczki księgowe, działające jednorazowo albo na krótką mete, ale musze przyznać, że PiSowi może się udać dociągnąć do wyborów, jeśli mają w zanadrzu jeszcze kilka nowych sposobów na wyciągniecie pieniędzy z kieszeni podatników...
Nie sposób nie wspomnieć o corocznym dodruku pieniędzy z NBP, ciekawe kiedy inflacja wybuchnie na serio.
Obstawiam niestety, że dopiero po kolejnych wyborach

Troche mi to wygląda, jakbyśmy wszyscy lecieli Tupolewem. Przez kilka lat będzie się jakoś udawać, błędy będą uchodzić na sucho, a potem nagle znienacka "jeb" o glebe.
This post was edited by Ironfister on Sep 12 2017 02:11pm