Quote (KinderKorwinista @ 14 Apr 2015 09:24)
Euro to projekt polityczny, a nie gospodarczy. Dodatkowo niedopracowany. Niemcy jak glowny eksporter w EU zyskuja na sztucznie zanizonym kursie. Biedniejsze kraje jak Grecja czy Hiszpania maja walute o zawyzonej wartosci(wyzsza sila nabywcza za kredyt=jeszcze bardziej zwiekszony niemiecki export) co prowadzi do patologii o ktorych ciagle slychac. Szczegolnie w Grecji. Dlatego Niemcy toleruja greckie wrzaski.
Nie wiem czemu mielibysmy przyjmowac walute ktora nie bedzie odzwierciedlala naszego rynku. Stracimy mozliwosc drukowania $ gdy zajdzie taka potrzeba, ktos innny bedzie o tym decydowal. Jesli okaze sie, ze tracimy na wprowadzeniu euro to nie ma mechanizmow dotowania takich krajow. Bedziemy musieli jak Grecy zebrac. Niemcy beda zarabiac na nasze obecnosci, moze nawet dadza nam troche $. Ale niemieckiemu spoleczenstwu to sie nie spodoba
Ale jesli ktos lubi zyc jak zebrak. To czemu nie.
Kefir ale to nie tak

Obniżyć kurs swojej waluty jest banalnie prosto, wystarczy drukować swoje pieniądze i kupować za nie towary na rynku.
Szwajcarzy robią to od kilku lat, Niemcy nie mieliby z tym najmniejszego problemu.
Zadziwiające że tak piszesz jak to zle Grekom z euro, ale sami Grecy do wychodzenia ze strefy euro sie nie spiesza!
Wiedzą że zbiednieją do poziomu Polaków.
Poza tym naprawde myslisz ze Polacy mają teraz nad czymkolwiek kontrole?
Nie, kontrole ma grupa osób która ustala kursy walut takich małych biednych państw jak Polska. Oczywiście kupuje tanio, sprzedaje drogo, zysk kosztem Polaków którzy muszą jakoś żyć w świecie ciągłych zmian kursu.
W Polsce mieszka 0,5% światowej populacji, dodatkowo pensje ludzi są 3-4x mniejsze niż na zachodzie.
jak nie dogadamy i nie zintegrujemy się z innymi państwami to zawsze będziemy dostawać ekonomicznie po dupie z powodu mikrorozmiaru.
taki biedny kraj jak Polska to bowiem raj dla spekulantów. Polacy nie mają nic aby się spekulantom przeciwstawić.
Mówisz że jak wejdziemy do euro to utracimy możliwość osłabiania własnej waluty...
Ja jako Polak już mam dosyć tego osłabiania. Jakiś czas temu dolar i frank kosztowały po 2pln, teraz prawie 4... Jeszcze troche tego "osłabiania" i niedługo będziemy sprzedawać własne dzieci jako niewolników aby związać koniec z końcem.
Z tym sprzedawaniem to żartuje oczywiście - dopóki będziemy w Unii to pracujący ludzie po prostu wyjadą sobie za granicę aż w końcu zostanie się nas 15mln ludzi (emeryci, urzednicy, bezrobotni, nieliczni frajerzy itp) spadniemy ekonomicznie do poziomu Ukrainy.
Aktualnie jesteśmy krajem taniej siły roboczej, bangladeszem europy.
Tutaj wyzyskuje się pracowników i wysyła najgorsze jakościowo towary transferując dodatkowo wszystkie pieniądze z kieszeni Polaków do zagranicznych właścicieli.
Pracuje w Polsce, mój pracodawca co roku sprzedaje Polakom usługi - wysysa od Polaków pieniądze, wymienia je na euro i transferuje na kilka różnych sposobów za granice.
W ten sposób to że Polska waluta ciągle traci to wszystko jest napędzane moją siłą, energią i ciężką pracą na rzecz zagranicznego właściciela.
Choćbym nie wiem jak wydajnie i super pracował to złotówka będzie coraz to słabsza a mój naród coraz biedniejszy.
Euro to jeden z kroków jakie powinniśmy podjąć aby dołączyć do grona państw "pierwszego świata".