Dobra, to teraz pytanie co się stało, że nagle dzisiaj Merkel przyznała się do błędu, a Papież Franciszek ostrzega przed terroryzmem i żeby sprawdzać jednak kogo przyjmujemy.

Musieli przechwycić jakieś konkretne plany ataku albo pisma wyraźnie sugerujące, że do ataków dojdzie gdy w Europie będzie dana liczba "wojowników".
Skoro takie kwestie jak pojedyncze przypadki i ataki na Europejczyków, informacje o tym, że ISIS planuje posłać swoich wśród uchodźców itp. nie dawały ŻADNYCH argumentów według UE, to dzisiaj naprawdę coś dużego musiało mieć miejsce, ciekawe kiedy przeniknie do sieci.