Mariusz znów nie zagra z powodu lekkiej kontuzji łokcia. Całe szczęście, że sztab szkoleniowy podchodzi do tego z chłodną głową i "karze" Mariuszowi pauzować. Zresztą sam zawodnik chce dmuchać na zimne - i dobrze. Denerwują mnie pseudofani Mariusza. Ja osobiście jestem jego zagorzałym fanem i kibicuje mu bardzo wiernie w trakcie kontuzji jak i na boisku. Po prostu bardzo go lubię, jego grę, dynamikę, ataki, bloki czy zagrywki. Ale takie lubię go jako człowieka, nie tylko sportowca. Jego szlachetną działalność charytatywną. Jest dla mnie wielkim siatkarzem i pomiędzy nim a Ivanem Milijkovicem powinniśmy postawić znak "=". Po prostu zaliczamy go do grona największych gwiazd siatkówki na globie i tak już pozostanie, amen.
Btw. szkoda mi Argentyny, bo jak przedmówca wspomniał pkt. przydałyby się, no cóż. Pokażemy klasę w Atlas Arenie i wygramy myślę po walce dwa mecze po 3 pkt. Za tydzień jeszcze Niemcy i koniec

modlę się o F6 ! to genialne przetarcie przed siatkarskim mundialem. Zobaczymy na czym stoimy na 100%.