Jak możesz ściągnąć murzyna z drzewa ?
- Odciąć linę...
---
Co rzucisz tonącemu murzynowi na ratunek?
- Żonę i dziecko.
---
Co dostanie murzyńskie dziecko pod choinkę?
- Twój rower.
---
Idzie wraca facet z polowania, i myśli - A kurwa pójdę na skróty to będę wcześniej w domu, może żona coś dobrego upichciła.
Idzie i idzie, patrzy wisi facet na sznurze na drzewie.. - Facet pomyślał, o ja pierdole co za pojebany las, ale ide dalej.
Idzie i idzie, patrzy baba porąbana siekierą leży, - o ja pierdole kurwa, co za popierdolony las, no ale ide dalej.
Idzie i idzie, patrzy na ziemi leży rozszarpany chłopak - O NIE ! zawracam ! kurwa nie ma bata , wracam , ale nie, kurwa przeszedlem juz 3/4 drogi wiec chuj ide.
Idzie i idzie, patrzy na korzeniu siedzi mała dziewczynka. Mężczyzna pyta:
- Co się stało dziecko ?
- Tatuś się powiesił, mamusie zabili a brata wilki rozszarpały - ze łzami w oczach mówi dziewczynka
- No to masz kurewski dzień - powiedział mężczyzna rozpinając spodnie.
---
Dlaczego w Rumunii nie ma łabędzi ?
- bo rumuni szybciej do chleba dopływają.
Siedzą dwa żule na ławce kompletnie skacowani, nagle jeden mówi:
- Władziu, już nie mamy za co pić mam tylko 1,50zł nawet na byczka nie starczy!!!
- Nie pękaj Stefan, mam pomysł!!! Weźmiemy tę kase, kupimy hot-doga i wyciągniemy parówkę, pójdziemy do najlepszego lokalu w mieście i zalejemy się w trzy dupy, na koniec wyciągne tą parówkę, a ty zaczniesz mi ją ssać, powiedzą, że pedały i wywalą nas z lokalu i bęcie git.
Jak postanowili, tak zrobili. Kupili hot-doga, poszli do lokalu, zalali się, Władziu wyciągnął parówkę i Stefan mu possał. I tak jeden lokal, drugi, trzeci i zrobił się dziesiąty.
- Władziu ja ci powiem, że ja mam już dosyć, a tak wogóle to już po czwartym lokalu miałem dosyć.
- Stefan ja też ci coś powiem. JA PO DRUGIM LOKALU ZGUBIŁEM PARÓWKĘ!!!
---
Chlopczyk jedzie rowerem po chodniku.
- Jedz plosto, lowelku.
Dojezdza do przejscia dla pieszych.
- Lowelku, stój.
- Taki duzy chlopiec, a nie umie wymawiac "r" - mówi idaca chodnikiem pani.
- Spierdalaj, stara kurwo! A ty lowelku jedz.
---
Pani dała w szkole dzieciom po złotówce, by ją jakoś owocnie zainwestowali. Na drugi dzień przepytuje dzieci.
Asia mówi: - Kupiłam słodką bułeczkę, zjadłam ją a drobinki dałam kurce, by nam znosiła jajka.
- Bardzo ładnie - powiedziała pani.
Zgłosił się Kazio: - A ja kupiłem brzoskwinię, zjadłem ją a pestke zasadziłem, by z niej wyrosło drzewko.
Pani była zachwycona: - Świetnie!
Ostatni się zgłosił Jaś:
- Ja zainwestowałem najlepiej! Kupiłem kaszankę. Najpierw się nią zaspokoiła seksualnie moja siostra, potem ją zjedliśmy i patyczkami podłubaliśmy w zębach. Wieczorem tata użył flaka jako prezerwatywę, a rano wszyscy do niego nasraliśmy i mama poszła kaszankę oddać do sklepu jako zepsutą. A tu jest pani złotówka...
This post was edited by Anarchy51 on Oct 23 2007 02:15pm