Bo to wszystko przez pojebanych nauczycieli począwszy od szkoły podstawowej co tyrają dzieciaków i cisną zesto niepotrzebnie, mój bombelek już ma takiego przychlasta w 4 klasie szkoły podstawowej, niespełniony muzyk co zaczyna lekcje od przepytywania i nauki gry na flecie... na 20 kilka osób same 1 wstawia... I teraz ile znacie osób co graja na flecie i im się to przydaje
Niestety, ale to prawda, wielu nauczycieli nigdy nie powinno pracowac w szkole (juz nie mowiac o pracy z dziecmi czy mlodzieza). Tacy niespelnieni, 'ambitniejsi od najwiekszych artystow,' potrafia skutecznie zniechecic kogokolwiek do nauki gry na instrumencie. Moim zdaniem lekcje muzyki powinny pokazac dzieciom rozne instrumenty i jak sie na nich gra, zeby rozbudzic pasje i nauczyc podstaw muzyki a nie meczyc do porzygu. Nie znam nikogo, kto gra na flecie. Znam za to pare osob, ktore graja na gitarze czy perkusji - ale nie dzieki szkole. Sami sie uczyli albo chodzili na lekcje muzyki poza szkola.