ja na niedziele miałem tyle mięsiwa na grilla przygotowane, że do wczoraj sobie co nieco wrzucałem na ruszt, luksus mieć gaming room z balkonem więc grałem w gierki dla dzieci jak nerd w domu i wychodziłem jak pan na włości z napojem bogów czyt piwkiem na balkonik, i przewracałem karkóweczkę lub szaszłyczki, zależnie od dnia :wub:
I to jest życie a nie jakieś wypady zagraniczne