Why? :D
Ja mam swoją technikę i potrafię taki chlebek zrobić tak, by nie był za tłusty, ani spieczony/zwęglony.
za dzieciaka jak mały byłem dziadek miał cały rolniczy sprzęt potrzebny do czegokolwiek na roli, stajnie,sad etc, to babcia to wszystko zawsze przerabiała, jakiegoś razu robiła ze świni cokolwiek tam się robiło i jak smażyła coś tam to ja zawsze się chowałem pod kocem bo nie lubiłem tego zapachu,dopiero ostatnio poczułem znowu ten zapach,jak mamuśka poleciła żeby nie smażyć na masełku takim pysznym mlecznym,tylko na smalcu,no to wziąłem chyba z 2 kostki tak na zapas, coś chciałem usmażyć i wrzuciłem kawałek na patelnie i tak okropnie jebało że od razu wyjebałem kostke i wylałem tłuszcz a przy tym musiałem uważać żeby nie rzygnąć,także stąd moje zdanie na temat smażenia na smalcu,sam smalec mmm z cebulką jakimś boczusiem tam czy jak to robio,do tego dobra pajda chleba i ogór kiszony no kurwa niebo w gębie w takiej formie.
Dodam jeszcze, że chlebek w jajcu, który robię JA, jest takim arcymistrzostwem, że nie znam osoby której by to nie smakowało.
Nawet wtedy jak smażę na oleju, co czasem się również zdarza. Zabrzmiało to nieskromnie, lecz tak to już jest. I jest to prawda, tylko prawda i sama prawda. -_-
najważniejsze to być bohaterem w swoim domu

ja przeważnie używam masełko w stylu osełki bo OG osełka ostatnio jak kawior kosztuje. Nawet bułki jak mają się zepsuć to przerabiam na "chlebki" w jajcu i mojej bardzo smakują, więc dla mnie to win bo niewiele potrafię zrobić do szamania w porównaniu do niej