Dzwoń na milicję i rozpraw się z nim!
Żartowałem. To jest daleki kuzyn, mojego dalekiego kuzyna, który stracił konto.
Nie potrafi się na nie zalogować, bo hasło nie działa, a e-mail też nie działa. A, że rozmowa z administracją nic nie dała, to jego nie ma, a jestem ja.