zagadałeś go na śmierć czy już z Ciebie schodziło i zapytałeś jak człowiek o droge powrotną?
Byłem trochę poschizowany wtedy, skończyło się prawie pobytem w szpitalu.
co mu powiedziales?
Jechał autem, zatrzymałem go i powiedziałem, że się zgubiłem i żeby mi pomógł, a on na to, że ma pistolet i potrafi się obronić, przestraszył się mnie samego w lesie o tej porze

nie zrobił mi krzywdy i odwiózł mnie prawie pod sam dom. Zaszedłem kilka klocków od miejsca zamieszkania.
This post was edited by Fafnir91 on Nov 18 2025 03:29pm