Ma to swoją nazwę, nie pamiętam teraz, ale jak coś było uznawane za prawie niemożliwe i w końcu ktoś to osiąganie to kolejnym osobom jest wchuj łatwiej. Po Eddim każdy ma mindset 'kiedy' (kiedy nadejdzie moment, że to podniosę), sam Eddie miał 'czy' (czy to jest w ogóle możliwe?).
Hafthor to ultra silny przekozak, jednak Eddie był tym, który przeszedł ścieżkę niepewności i stąpał po terenach w które nie zapuszczał się wcześniej żaden człowiek.
Obu panom chapeau bas.
Hall pobił wcześniejszy rekord o 26kg i z to należy mi się szacun