progres w grafice to nie progres w jakosci produkcji ktora kuleje teraz
kiedys gra powstawala 5 lat, DLC poltora i dostawales dojebany produkt w ktory wlozono duzo pracy chocby dlatego ze musial sie nie tylko zwrocic ale i sprzedac. teraz kupujesz sobie Pajeeta z indii za paczke fajek od odpierdala cos zeby jako-tako wygladalo, naklejasz na to cycki i sprzedajesz zoomerkom jako hot shit o ktorym 2 lata pozniej juz nikt nie pamieta. to samo spotkalo wiele innych dziedzin niezwiazanych z rynkiem gier kompletnie, po prostu wieksze pieniadze pojawily sie na stole i za gry wziely sie biale kolnierzyki a nie pasjonaci
to prawada, ostatnie lata to praktycznie brak dobrych jakosciowo gierek, gry robione z mysla o propagowaniu jakiejs gowno filozofi rodem z domu kredensa zamiast tworzenia dobrych gier, ceny gier to jest zart, brak fizycznych kopii, lootboxy, sranie skorkami, gry zaorane przez takie przyglupie rzeczy jak cs:go czy tam cs2
bardziej mialem na mysli progress technologiczny, jednak z spraitow 3d do vr to spory przeskok
ale ostatnio chyba jedyna gra ktora mnie jak kolwiek zaciekawila poza fatorio to bylo poe2 ktore jest odswiezona zrzynka z diablo 2