O to coś podobnego do tej mojej kanapki. Dobry shieet.
4 plastry sera żółtego na całą kanapkę, a nie po 4 plastry na każdą kromkę (może warto to zaznaczyć). No i trzeba wziąć poprawkę, że są różne wielkości serów. Każdy może dołożyć wedle własnego uznania, ale roztopiony ser żółty w dużych ilościach na kanapce nigdy mnie nie zawiódł ;D
U mamy konesera. Podpowiem tylko, że nie warto smarować gównem przed podgrzaniem, gówno jest ciepłe od początku i przyrząd do podgrzewania nie wali później kałem.
Ser żółty posmarowany dżemem i to wszystko jeszcze posypane kakaukiem? Gesslerowa spadła z rowerka.
