Jak w polsce bylem tydzien temu. Frytek nie pamietam ale w polsce caly czas czyms jebalo. Nie wiem co to bylo, troche taki zapach szamba zapchanego wszedzie na ulicy w restauracji w teatrze. Co to tak jebie?
Wyborcy czaskoskiego mają swój specyficzny odór. Nazywa się to "pleśń lewacka" i dobywa się ona spod ichnich czerepów.