U mnie na wiosce jest gigant kt贸ry chcia艂 si臋 z nami nachla膰 a nie mia艂 hajsu to m贸wimy trze藕wy jeste艣 wez rower i zapierdalaj do sklepu taaa go艣ciu sprzeda艂 rower a hajs przepi艂 馃槀 nie by艂o nawet sumienia go bic 馃ぃ
Niez艂y as 馃ぃ a偶 mi przypomnia艂e艣 sytuacj臋, jak da艂em si臋 przejecha膰 "ziomkowi" rowerem i mi znikn膮艂 z oczu, a by艂o p贸藕no, wi臋c wr贸ci艂em ostatnim autobusem do domu i gdzie艣 potem ten kontakt mi si臋 z nim urwa艂, bo poszed艂em na 2 lata do szpitala i jak go zobaczy艂am ostatnio, to si臋 dowiedzia艂em, 偶e 偶adnego rowera nie ma. No to ziomka tym bardziej :~)